sfp
author archivesHamburger w Sarayu, czyli 3 rozmiary inności
Do tej pory w Saray Kebab jadłem ... kebaby. Różne - w chlebie i cieście. Smakowały mi. Jakiś czas temu...
Kebab Pocieszka czyli pocieszna imitacja fast fooda
To, co mnie ostatnio spotkało, to już nawet nie jest cykl Strzeż się tych miejsc, a doskonała komedia. Jakiś czas...
Dobry pomysł się rozprzestrzenia, czyli kanapkowa inwazja w mieście.
Kilka dni przed świętami, kiedy to trzeba było obskoczyć znajomych na tzw. opłatkach, wracając do domu zaczaił się na mnie...
No to… życzenia.
Nieco spóźnione, ale szczere życzenia wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia od Street Food Polska Crew oraz przyjaciół z Elitgraf-u!...
NUR kebab, dobry kebab!
Tyle razy tamtędy szedłem, a do głowy mi nie przyszło, żeby wejść i spróbować! W końcu kolega mnie zaciągnął. I...
Tuńczyk pływa "Pod Telegrafem", czyli całkiem dobra zapiekanka
Lekki czując głód szedłem sobie ulicą Paderewskiego i myślałem co by tu zjeść. Pomyślałem o piekarni "Pod Telegrafem", gdzie można...
Hipnotyczny Wzrok Oszalałej Kawki. W Lemoniadzie- na ”nie – lemoniadzie”
Po bardzo długim okresie milczenia nareszcie zaczynam obiecane recenzje kawy na jaką możemy natknąć się w naszych kieleckich kawiarnio- klubo-...
Kraków, dzień drugi, czyli Indianie i Szwedzi
Drugi dzień w Krakowie. Po przejedzeniu sobotnim niedziela miała być odpoczynkiem dla żołądka. Indianie na Rynku, czyli tex-mex a la...
przez: sfp
Kraków, dzień pierwszy: pizza, golonka i zapiekanka
Jako, że udało mi się sobotę i niedzielę spędzić w dawnej stolicy na szkoleniu (swoją drogą polecam gorąco szkolenia prowadzone...
Portret
Gdyby ktoś chciał rysowany portrecik, np. na świąteczny prezent, to Krzysiek Płódowski, który zrobił nam logo, poleca swoje usługi: Zgadzasz...