Staramy się być na wszystkich ciekawych streetfoodowych eventach, dlatego w ostatni czerwcowy weekend musieliśmy się delikatnie przegrupować, żeby na bieżąco relacjonować zlot food trucków zarówno z Katowic, jak i Warszawy. Zorż z Michałem opiszą Wam Katowice, a mi przypadł w udziale opis zlotu na warszawskim Żoliborzu. Może nie było u nas tylu trucków, co w Katowicach, ale mieliśmy zarówno paru debiutantów, jak i mocne grono starych wyjadaczy. Pogoda od rana niestety nie dopisywała, jednak koło 13 zaczęło się przejaśniać, a potem nawet wyszło słońce. Na dobry początek nowy truck Pan Japan. Jakimś wyjątkowym fanem sushi nie jestem, dlatego wybieramy Krewetki w Panko ( 4 szt. 18 zł) oraz pierożki Gyoza z kurczakiem ( 5 szt. 15 zł ).
Na początek kilka słów o krewetkach, które okazały się naprawdę smaczne. Panko to w gruncie rzeczy japońska wersja naszej panierki, dlatego po obtoczeniu w niej krewetek i wrzuceniu na gorący tłuszcz wiedziałem, że powinno być dobrze. I było. Krewetki zachowały w środku swoją soczystość, a panierka przyjemnie chrupała przy każdym gryzie.
Na drugi ogień poszły pierożki z kurczakiem. W tym przypadku jest to ciasto z mąki ryżowej, soli i wody, chowające w środku warzywno-mięsne nadzienie. Tutaj również wszystko było jak najbardziej poprawne… pomijając jedną rzecz. Dałbym sobie rękę uciąć, co wiecej, nie tylko ja, że kurczak smakował zupełnie jak krewetki :) Ale tak czy siak było bardzo dobrze.
W mojej opinii bardzo dobry debiut.
Kiedy tylko słońce zaczęło wychodzić zza chmur postanowiliśmy zjeść coś na słodko. Padło na Pepe Crepe i ich naleśniki.
Wybór naleśników mają naprawdę duży, ale nas najbardziej zachęcił naleśnik z bitą śmietaną, bananem i polewą czekoladową (13 zł ). I powiem Wam, że był to strzał w dziesiątkę. Mocnym atutem tej wariacji naleśników jest na pewno ciasto. Cieniutkie jak kartka papieru, bardzo soczyste, ale zarówno nie rozrywające się. Do tego świeżutka bita śmietana, pokrojony w kawałki banan i polewa czekoladowa. Słodka rozkosz dla podniebienia.
To tyle pierwszej części relacji ze zlotu. Kolejnym razem opiszę Wam jeszcze dwa trucki, których jeszcze blogu nie było ;)
P.S. Dużą atrakcją zlotu byli gotujący blogerzy. Magiczny Składnik, Jaja w kuchni, Kuchnia Bazylii i Smakowity Kąsek karmili naprawde wspaniałymi potrawami. Tutaj link do fotorelacji: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.798415476843613.1073741828.420227491329082&type=1
P.P.S. Zlot food trucków na Żoliborzu Artystycznym to nie jedyna atrakcja. Przez całe wakacje Filmowa Stolica organizuje tu kino letnie. Jakie filmy będziecie mogli obejrzeć?
Wszystkie informacje znajdziecie pod tym linkiem:
http://www.domdevelopment.com.pl/biuro-prasowe2/aktualnosci/195
Marcin Malinowski, nasz człowiek w Warszawie

















