Tanie lunche w Kielcach. Restauracja Boho - Street Food Polska
close
Tanie lunche w Kielcach. Restauracja Boho

Tanie lunche w Kielcach. Restauracja Boho

0udostępnień

Kilkukrotnie opisywałem juz na blogu ich jedzenie. Dzisiaj jednak chciałbym przedstawić Wam ofertę lunchową. Zakres cen zestawu zupa + drugie to 19 zł – 25 zł. Ktoś powie: hola, hola, miało być tanio, można taki zestaw dostać przecież bez problemu za 15 zł. Wszystko się zgadza. Jednak miejscówki z lunchami dzielę na dwie kategorie – bary i jadłodajnie oraz małe bistro, w których faktycznie zjemy dwudaniowy obiad za 15 zł albo i mniej, oraz restauracje, w których 19-30 zł to wg mnie uczciwa cena za lunch, biorąc pod uwagę chociażby obsługę kelnerską czy wyższą jakość składników. Do obu tych kategorii podchodzę inaczej, w przypadku obiadu za 15 zł mogę przymknąć oko na pewne sprawy, ale nie przejdą one już w miejscu, w którym muszę zapłacić mniej więcej dwa razy tyle. Dlatego nie będę się znęcał nad mielonym za 6 zł, w którym widzę przewagę bułki nad mięsem, ale nie będę tolerował tego w mielonym za 10 czy 12 zł.

Tyle tytułem wstępu. Przechodzimy do lunchy. Zanim jednak je opiszę – jedna dość istotna uwaga. O ile większość kieleckich restauracji układa menu lunchowe co tydzień lub nawet codziennie oferuje inny zestaw, o tyle w Boho menu lunchowe jest stałe. Więc spokojnie możecie przetestować osobiście wszystkie konfiguracje, bez obawy, że czegoś nie zdążycie spróbować. Czy to wada czy zaleta – oceńcie sami.

Menu liczy trzynaście pozycji, różniących się daniem głównym, do których wybieramy sobie jedną z pięciu zup. Rosołu i barszczu czerwonego w opcji Wege nie próbowałem, ale próbowałem trzech pozostałych zup:

Zalewajka jedna z najlepszych, jakie jadłem poza domem. Dobry zakwas, idealnie zbalansowany, dobra kiełbasa, ziemniaczki i nuta grzybów oraz wędzonki. Pycha.

Pomidorowa również nie zawiodła. Uczciwie czuć pomidory, a nie kiepski koncentrat, zabielona śmietaną, makaron w punkt. Bardzo domowa zupa, w całym dobrym tego słowa znaczeniu.

Krem z ogórków kiszonych to prawdziwa smakowa petarda. Idealnie kwaskowa, gęsta, a dodanie do niej sadzonego jajka nie tylko podkręca smak, ale czyni z tej zupy bardzo sycące danie.

Pora na dania główne. Podana przy każdym daniu głównym cena dotyczy oczywiście zestawu z wybraną zupą.

Maczanka krakowska z pampuchami, ogórkiem kiszonym i zasmażaną kapustą (25 zł) była już tutaj opisywana. Nic się nie zmieniło, nadal pyszna.

Trochę egzotyki i jakby jeszcze było wege? Proszę bardzo. Proponuję świetny makaron ryżowy z boczniakami (25 zł). Duża porcja sprężystego makaronu ryżowego, wyrazisty sos, pikantne papryczki w plasterkach, chrupiący sezam i pędy bambusa oraz soczyste grzyby plus świeża kolendra. Naprawdę warto się skusić, jeżeli nie macie ochoty na mięcho, a chcecie zjeść dobrze i do syta.

Inspirowany Azją jest także ryż z kimchi zasmażany z boczkiem (21 zł). Zdjęcia tego dania mi nie wyszły, więc wrzucam wersję z sadzonym jajkiem. Jeżeli lubicie mocne, wyraziste smaki z lekką nutą pikanterii, to będziecie zadowoleni.

A sałatki są? No pewnie, że są. Do wyboru albo bezmięsna z kozim serem i burakiem (19 zł) albo klasyczny Cezar z kurczakiem (21 zł). Grillowany kurczak, grzanki, kapary, tarty parmezan, pomidorki koktajlowe, liście sałaty i wyśmienity sos. Niby sałatka, ale syci porządnie. I świetnie smakuje.

Jednak najbardziej ciekaw byłem klasyki polskiej kuchni. Boho nie raz przekonało mnie, że ekipa na kuchni zna się na rzeczy, że wspomnę tylko świetnego schabowego z kostką czy zupę chrzanową. No to jazda.

Najpierw pierogi. Bo pierogi są dobre i stały się wizytówką naszej kuchni na całym świecie. I cóż, że prawdopodobnie wymyślili je Chińczycy, a autorstwo przypisują sobie także Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy, Mongołowie, Gruzini…

Stop. Cóż z tego, że prawa autorskie przypisują sobie inne narody, skoro pierogi ruskie i tak pozostaną synonimem polskiej kuchni? Ja najbardziej lubię, kiedy w nadzieniu do ruskich dominują ziemniaki. Wolę przewagę ziemniaków nad serem, lubię kiedy wyraźnie wyczuć można cebulkę i pieprz. I takie właśnie pierogi ruskie (19 zł) dostaniecie w Boho. Siedem dużych, uczciwie nadzianych pierogów z okrasą z boczku i cebulki (lub samą cebulką, jeżeli unikacie mięsa).

Pierogi z mięsem (19 zł) wybrałem obsmażane. Tutaj znowu mamy siedem dużych, chrupiących, napakowanych soczystym, dobrze doprawionym mięsem pierogów. Domowy smak. Aż ślinka leci na samo wspomnienie.

No to teraz może soczysty, smażony na smalcu schabowy w chrupiącej panierce? Na zasmażanej kapuście z idealnie kremowym ziemniaczanym puree i kiszonym ogórkiem? Przepyszna klasyka w najlepszym wydaniu, w zestawie z zupą za jedyne 23 zł.

Na koniec proponuję Wam jeden z moich ulubionych klasyków – mielony z puree i buraczkami z chrzanem na ciepło (19 zł). Mielony soczysty, uczciwie mięsny, ziemniaczki idealnie kremowe, a buraczki z nutą chrzanu obłędne. Mógłbym to jeść codziennie.

W menu lunchowym znajdziecie również pozycje, których( jeszcze) nie spróbowałem – spaghetti bolognese (21 zł), polędwiczki z borowikami, puree i sałatami mieszanymi (25 zł) oraz naleśniki z serem, owocami i bitą śmietaną (21 zł).

Podsumowując: lunche w Boho zdecydowanie warte są swojej ceny, a spory ich wybór powinien zaspokoić każde gusta. Wg moich informacji na razie nie ma planów, by zmieniać to menu, więc korzystajcie. Lokal oferuje także darmowy dowóz w ograniczonej strefie (bodajże 3 km).

Restauracja Boho – ul. Kapitulna 4, Kielce

Facebook – https://www.facebook.com/restauracjakielce/

Shinobi Ramen Bar – od food trucka do lokalu

Kuchnia Kevina – Nie tylko Fish & Chips, czyli angielskie klasyki w autorskiej odsłonie

Dodaj komentarz