Podczas wizyty w Stolicy wpadliśmy na Wiosenny Market. Głównym powodem był food truck Banda Kotleta, o którym słyszałem same pozytywne opinie. Przy okazji jednak udało nam się zjeść tacosy od ludzi prowadzących nowego food trucka Taco Libre. Na WM sprzedawali je jednak nie z samochodu, a ze stoiska wewnątrz hali:
Rzut oka na menu:
I… rozpacz. Tego dnia mieliśmy w planach naprawdę dużo jedzenia, więc wiedziałem, że w Taco Libre muszę się ograniczać. Z bólem serca zrezygnowałem z ukochanej quesadilli, bo Pozytywni Ludzie z TL przekonali nas, że małe tacosy pozwolą nam więcej smaków spróbować. Poprosiliśmy więc, by zrobili nam po dwie sztuki w każdym smaku, co pozwoliłoby nam skosztować dwóch sals: salsa verde i habanero chipotle z wędzonych papryczek.
Trochę im to zamieszało, ale byliśmy pierwszymi klientami i ostatecznie poszli nam na rękę :) Tacosy na szczęście w wersji soft, nie przepadam bowiem za tymi kruchymi muszlami, zdecydowanie wolę miękkie. W smaku tortille przypominały mi bardzo te, które jadłem w USA, są kukurydziane, tak jak robią je w Stanach właśnie. A więc jedziemy z koksem:
Jako pierwsze gotowe były tacosy z własnoręcznie przez Taco Libre robioną kiełbasą chorizo:
Kiełbasa świetna! Podgrillowana uwolniła dodatkowe smaki i aromaty. Doskonale komponowała się z cebulką i świeżą kolendrą. Nie mogłem się tylko zdecydować, czy bardziej smakuje mi z salsa verde (zieloną) czy habanero chipotle (czerwoną). Obie salsy są pikantne, chipotle nieco bardziej, obie pyszne i robione oczywiście samodzielnie.
Tacos Al Pastor to z kolei grillowana wieprzowina w parze z ananasem. Słodko-mięsna kompozycja, której doskonale zrobiło dodanie pikantnych sals:
Kolejne były tacosy Con Pollo Y Cactus, czyli z kurczakiem i marynowanym kaktusem. Świetny smak, soczyste mięso, pikantny kaktus, orzeźwiająca kolendra i pikantna salsa – to nie mogło się nie udać:
Na koniec zostało nam spróbować kompozycji bezmięsnej. Tacos Vege z czerwoną fasolą i awokado:
Nie było tak dobre, jak mięsne, ale dawało radę. Wzmocniliśmy smak jakimś super ostrym sosem (nie pamiętam teraz nazwy). Piekło i smakowało.
Podsumowując: w Taco Libre zjesz naprawdę dobre tacosy. Smakowały mi wszystkie i chętnie nawiedzę ich food trucka celem zjedzenia quesadilli i innych dań (na ich fan page widziałem także m.in. zupy). Warto ich szukać, bo robią dobrą robotę. Polecam!
Taco Libre na Facebook: https://www.facebook.com/TacoLIBRE

























