Pyszne śniadania w Alchemia od Kuchni. W jajka to oni umieją! - Street Food Polska
close
Pyszne śniadania w Alchemia od Kuchni. W jajka to oni umieją!

Pyszne śniadania w Alchemia od Kuchni. W jajka to oni umieją!

0udostępnień

Nocleg na Kazimierzu, melanż na Kazimierzu, to i śniadanie wypadałoby zjeść na Kazimierzu. Po przejrzeniu oferty kilku lokali, stwierdziłem, że na Kazimierzu dominują śniadania wege. Ale po intensywnej sobocie hummus czy grillowane warzywa nie były tym, czego potrzebowaliśmy. Dlatego oferta lokalu Alchemia od Kuchni uradowała me oczy i zarządziłem poranną zbiórkę celem spożycia odpowiedniej ilości białka i węglowodanów. Doczłapaliśmy na ulicę Estery i…

Kurcze, ostatni raz w kolejce po śniadanie stałem dwa lata temu w Kansas! Tam okazało się, że warto było czekać, miałem nadzieję, że i tym razem będzie podobnie. Udało się! Załapaliśmy się do grona szczęśliwców, którzy dostali się do lokalu w pierwszej fali chętnych. No to zamawiamy.

Na szczęście całej czwórce chciało się jajek i każdy wziął inny zestaw, więc mogliśmy spróbować więcej. Do picia kawy (bardzo dobre), soki i woda.

Jajka po królewsku. Dwie świetne grzanki na maśle, a na nich dwa jajka w koszulce, łosoś, salsa pomidorowa, sos holenderski, zielona oliwa i szczypiorek. Jajka ugotowane w punkt, łososia bardzo dużo w postaci soczystych plastrów, sos holenderski kremowy i pyszny, doskonała salsa z pomidorów i czerwonej cebuli podkręcała smak. Bardzo dobre, sycące śniadanie.

Jajka po benedyktyńsku to wersja z bekonem. Również pyszne i również sycące. Dla miłośników klasyki jak znalazł, a ofiary gorączki sobotniej nocy staną po nim na nogi.

Jajka po florentyńsku wzbogacono o szpinak i bryndzę. Mocny, wyrazisty smak świetnego sera łagodzony przez szpinak. Kompozycja doskonała.

Dla siebie wziąłem Śniadanie AOK w wersji mięsnej. Jest to właściwie typowe english breakfast. I zdecydowanie jedna z najlepszych wersji tego śniadania, jakie jadłem. Świetny bekon, rewelacyjne kiełbaski, bardzo dobra, słodkawa fasolka, soczyste pieczarki i dwa jajka sadzone. Plus maślana grzanka. Śniadanie to w połączeniu z mocną i dobrą kawą sprawiło, że narodziłem się na nowo.

Podsumowując: jeżeli będziecie na Kazimierzu, a przy okazji jesteście fanami jajek, kochacie sycące śniadania, macie zjazd po nocnym melanżu i potrzebujecie wzmocnienia – walcie tu jak w dym. Alchemia od Kuchni stawia na nogi. To doskonałe miejsce na dobre, sycące śniadanie. A w jajka umieją jak mało kto. Wegetarianie także znajdą coś dla siebie, bo w karcie jest np. wersja english breakfast z warzywami i serem korycińskim zamiast mięsnych dodatków. Będę tu wracał z przyjemnością, lokal jest fajnie urządzony, obsługa miła i pomocna, położenie znakomite, a jedzenie po prostu pyszne. A biorąc pod uwagę położenie, jakość, smak i wielkość śniadań – jest tu całkiem niedrogo. Krótko mówiąc – warto.

Alchemia od Kuchni – Estery 5, 31-056 Kraków

WWW – https://odkuchni.com

Menu śniadaniowe – https://odkuchni.com/wp-content/uploads/2020/07/sniadania-03-07-pl.pdf

Facebook – https://www.facebook.com/AlchemiaOdKuchni/

W poszukiwaniu smaków młodości, część 9. Max Grill w Nowej Hucie, czyli street food w starym, dobrym stylu

European Street Food Awards 2020. Eliminacje do polskiego finału

Dodaj komentarz