Pierogarnia Niebo w Gębie. Jak piszą, tak jest - Street Food Polska
close
Pierogarnia Niebo w Gębie. Jak piszą, tak jest

Pierogarnia Niebo w Gębie. Jak piszą, tak jest

0udostępnień

Kocham pierogi. Od dziecka, miłością czystą i niezmienną. Dlatego będąc w Raciborzu spotkałem się z Maćkiem z The Beef Bros na pierogowym śniadaniu w lokalu o nazwie Pierogarnia Niebo w Gębie.

Po wejściu od razu rzuca się w oczy przeszklona ściana, za którą uwijają się panie lepiące na świeżo pierogi:

Zaczęliśmy od zupy. Spojrzeliśmy z Maćkiem na siebie i uznaliśmy, że obu nam dobrze zrobi żurek z pierogami litewskimi (12 zł). Zaraz, ale jak to z pierogami? Jadałem już pierogi do rosołu i czerwonego barszczu, ale do żurku, jako żywo jeszcze nie. No to jest okazja by spróbować ;)

Przed nami stanęły misy z potężną porcją gęstego, idealnie kwaskowego żuru, pełnego grzybów i kawałków boczku. Do tego małe pierożki nadziane soczystym mięsem. Bardzo dobra i sycąca pozycja.

Pora na pierogi. W weekendowym menu pojawiły się dwie sezonowe pozycje – pierogi Zbójnickie i Górnik. Oczywiście zamówiliśmy po porcji.

Maciek mlaskał z ukontentowania zajadając Zbójnickie. Dobre, sprężyste ciasto, z tych grubszych, tak jak lubię, a w nim kapitalny farsz z kiszonej kapusty, leśnych grzybów i wołowiny. Pierogi przystrojono rozmarynem i słodką, karmelizowaną czerwoną cebulą. Pycha.

Mnie jednak bardziej smakował Górnik (18 zł). Czarne (barwione sepią) ciasto, a w nim intrygujący smakowo farsz z soczystej, szarpanej karkówki wieprzowej, wędzonego sera i ziemniaka. Mocny smak, który został świetnie podkręcony pikantnym sosem chimichurri. Całość wyraźnie pikantna, co bardzo mi odpowiadało. Pycha!

Najedzeni po pachy udaliśmy się do wynajętego dla mnie apartamentu, gdzie kontynuowaliśmy (już w większym gronie) wspominki i czytaliśmy poezję. Jak wiadomo, czytanie poezji jest czynnością wyczerpującą, więc kiedy wyczytaliśmy pierwszy tom wierszy do okładek, postanowiliśmy coś przekąsić. No to… pierogi na dowóz. Tym razem wjechała micha, czyli miks 5 smaków.

Cudownie pachnące, obficie posypane skwarkami z cebulką i szczypiorem. W zestawie znalazły się kapitalne ruskie…

… genialne pierogi z kaszą gryczaną, szynką i ziemniakami…

…z soczystym mięsnym nadzieniem…

… pyszne, klasyczne z grzybami i kapustą…

… czy rewelacyjne ze szpinakiem i serem

Podsumowując: Pierogi bardzo nam smakowały, dały siłę na czytanie kolejnych tomów poezji i wieczorne wyjście w miasto. Ciasto i farsz pierwsza klasa. Jeśli chodzi o lokal, to gramatura pełna, obsługa uprzejma i chce się tam wracać. Pierogarnia Niebo w Gębie to miejsce, które słusznie nosi taką nazwę. To jedne z najlepszych pierogów, jakie jadłem. Będę wracał z przyjemnością.

Pierogarnia Niebo w Gębie – ul. Długa 12, Racibórz

WWW i menu – https://pierogarnia-niebowgebie.pl

Facebook – https://www.facebook.com/pierogarnianiebowgebie

Fast foodowych wspomnień czar, czyli szukamy smaków młodości. Część 2

Picburger – polska odpowiedź na amerykańskie sieciówki

Dodaj komentarz