Jedzenie na trasie – Karczma u Basieńki - Street Food Polska
close
Jedzenie na trasie – Karczma u Basieńki

Jedzenie na trasie – Karczma u Basieńki

0udostępnień

Wracając z Opola jechaliśmy przez miejscowość Woźniki. Na krzyżówce stoi tam okazały budynek z szyldem „Karczma u Basieńki”. Sprawdziliśmy szybko w Google, opinie mieli bardzo dobre, zapadła decyzja, że stajemy coś zjeść.

W menu przeważają klasyki kuchni polskiej i regionalnej, są zarówno dania restauracyjne, jak i barowe, więc każdy bez problemu znajdzie coś dla siebie. Codziennie także Obiad Dnia w promocyjnej cenie oraz śniadania i kolacje.

Ponieważ współtowarzysze podróży kategorycznie odmówili współpracy, jeżeli nie dostaną czegoś na trawienie (był to nasz trzeci posiłek w ciągu kilku godzin), zamówiliśmy butelkę dobrze schłodzonej substancji i ogórki. Dobre, cięte w plastry, odpowiednio słone i kwaśne, chrupiące:

Potem zupy. Rosół delikatny, ale bardzo smaczny, z domowym makaronem…

… oraz geste, mięciutkie i dobrze doprawione flaki z bardzo dobrym pieczywem.

Po talerzu pożywnej zupy można zamawiać dalej. Więc zamawiamy. Moją uwagę zwróciła dość nietypowa pozycja, a mianowicie kopytka obsmażane w kapuście. Porcja potężna, bo aż 500 g, ale kopytka uwielbiam, więc uznałem, że dam radę. Duże, sprężyste kluski obsmażone na chrupko wymieszane zostały z dobrą kapustą kiszoną z grzybami. Lekko doprawiłem pieprzem i zajadałem ze smakiem. Syci to bardzo, ale gdzieś z tyłu głowy miałem cały czas wrażenie, że mogłem do tego dobrać jeszcze schabowego. Byłoby idealnie.

Lubię, kiedy ciasto na pierogi jest sprężyste i stawia delikatny opór zębom. Dlatego pierogi (z wody lub obsmażane) serwowane w Karczmie mi smakowały. Można zamawiać pół na pół, z czego skorzystaliśmy i spróbowaliśmy trzech różnych smaków. Porcja liczy 10 sztuk, elegancko polane tłuszczykiem i okraszone soczystymi skwarkami z boczku i słoninki.

Ruskie bardzo dobre, nie zawiodły z mięsem, a najciekawsze były z grzybami i kapustą. Farsz bowiem okazał się bardzo winny, niemal przypominający bigos, mocny w smaku.

Na koniec rolada śląska z modrą kapustą i kluskami śląskimi. Jestem psychofanem takiego zestawu i staram się zawsze zamówić, jeżeli jest w menu. W Basieńce rolada bardzo mi smakowała. Krucha wołowina obficie faszerowana kiełbasą, boczkiem i ogórkiem kiszonym, wzmocniona smakiem esencjonalnego sosu, do tego idealne, lekko kleiste i sprężyste kluski plus bardzo dobra kapusta.

Podsumowując: o ile zwykle jestem sceptyczny w stosunku do oferty przydrożnych „karczm”, z bardzo rozbudowanym menu, o tyle Karczmę u Basieńki polecam Wam z czystym sumieniem. Menu jest krótkie, co gwarantuje świeżość, jedzenie smaczne, porcje obfite, a obsługa bardzo uprzejma. Jeśli będę w pobliżu, z przyjemnością wrócę, bo kusi mnie jeszcze kilka pozycji z menu.

Karczma u Basieńki – Asfaltowa 188, 42-289 Woźniki

Facebook – https://www.facebook.com/karczmaubasienki

WWW – http://karczmaubasienki.pl/menu/

Pokoje u Marysi Kościelisko – jak w domu, tylko lepiej

South African Street Food – tak smakuje Republika Południowej Afryki

Dodaj komentarz