Amerykańskie sieciówki. Część 18 – Cracker Barrel - Street Food Polska
close
Amerykańskie sieciówki. Część 18 – Cracker Barrel

Amerykańskie sieciówki. Część 18 – Cracker Barrel

0udostępnień

Cracker Barrel Old Country Store, Inc. to amerykańska sieć sklepów z pamiątkami połączonych z restauracjami o tematyce południowej. Firma została założona przez Dan Evins w 1969 roku; pierwszy sklep znajdował się w Libanie w stanie Tennessee. Od 1 września 2018 r. Sieć prowadzi 645 sklepów w 44 stanach.

Menu Cracker Barrel oparte jest na tradycyjnej kuchni południowej, a wystrój restauracji zaprojektowano tak, by przypominały staromodny sklep spożywczy. Każda restauracja dysponuje frontowym gankiem wyłożonym drewnianymi fotelami bujanymi, kamiennym kominkiem i ozdobnymi artefaktami z okolicy. Cracker Barrel współpracuje z muzykami country. Angażuje się w działania charytatywne, takie jak pomoc dla ofiar huraganu Katrina i weteranów wojennych.

Trafiliśmy tam późnym wieczorem, wracając z Vegas przez stan Utah. Miałem tę sieć na celowniku z uwagi na południowe menu, które tak bardzo mi posmakowało w Texarkanie. Czytaliście wyżej opis wystroju, mogę te słowa tylko potwierdzić (zdjęć sklepu nie robiłem):

Szybki rzut oka na menu i zamawiamy. Maciek wybrał dla siebie grillowanego suma z zapiekanką ziemniaczaną (hashbrown casserole) i duszoną fasolką pinto oraz sałatkę, ja wziąłem Country Fried Steak z mashed potatoes, zieloną fasolką i coleslawem. Do tego dostałem jeszcze jeszcze bułeczki pieczone na maślance.

Sum okazał się bardzo dobry. Soczysty i przyprawiony w punkt. Z tego co wyczytałem na ich stronie, sum jest hodowlany. Bardzo smaczny, sycący obiad.

Mój zestaw był do bólu amerykański. Ale taki właśnie miał być. Takiego jedzenia przecież szukałem podczas tej wyprawy. A więc panierowany stek wołowy, tradycyjnie zalany klasycznym sosem na bazie mąki i śmietany (tutaj nazywanym Sawmill Gravy), ziemniaki gniecione, także zalane sosem, zielona fasolka i coleslaw. Chyba już wcześniej to pisałem, ale powtórzę. Maciek śmiał się ze mnie, że dostałem jobla na punkcie tego kotleta, ale naprawdę pokochałem tę pozycję. Być może też mój organizm czuł się już nieco zmęczony tym co jedliśmy i podświadomie szukałem czegoś, co przypominałoby domowy obiad typu schabowy, ziemniaki, surówka? Tak czy siak byłem bardzo zadowolony z tego otrzymałem i zjadłem z przyjemnością.

Podsumowując: Cracker Barrel to sieć, w której dostaniecie typową amerykańską kuchnię. Nie jest to może kuchnia wybitna, ale sycąca, prosta i smaczna. W menu znajdziecie owoce morza, ryby, burgery, sałatki, śniadania, a przede wszystkim mięsa, głownie smażone. Od kurczaka poprzez wieprzowinę aż po klasyczne wołowe steki. A przy tym klimat amerykańskiego Południa – po obiedzie z przyjemnością posiedzieliśmy chwilę na bujanych fotelach na drewnianej werandzie, wcześniej oczywiście dokonując drobnych zakupów w sklepie z pamiątkami.

Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że w Polsce mamy przeróżne Karczmy, Góralskie Chaty, a w USA taką rolę pełni Cracker Barrel. Jeśli będę miał okazję jeszcze do tej sieci wrócić – na pewno spróbuje ich typowo amerykańskich śniadań.

Cracker Barrel Old Country Store – https://crackerbarrel.com

Partnerami wyprawy są:

Dobre z Lasu

 Polsko – Słowiańska Unia Kredytowa.

Patronat medialny nad wyprawą objął Dziennik Związkowy z Chicago.

Turecki street food wg Walentego Kani. Część 2

Burger, pastrami, quesadilla i donut, czyli food trucki w Pabianicach w relacji Arka

Dodaj komentarz