http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2016/05/IMG_4194-1050x1050.jpg

Co nowego w street foodzie? Kuchnia żydowska, placki z buraka, kurtosze i pierogi.

Za co kocham street food? Mógłbym długo wymieniać, ale najważniejszy powód jest taki, że uwielbiam, kiedy mnie zaskakują. Niby wszystko już było, a często wpadam na food trucka lub stoisko, w którym znajduję coś fajnego. Niektórzy robią rzeczy, których do tej pory żaden food truck nie oferował, inni znane nam doskonale potrawy potrafią pokazać w zupełnie nowym świetle. Dzisiaj kolejna część street foodowych  nowości.

Świder Food Truck, czyli Kuchnia Żydowska z Otwocka. Tego ewidentnie mi brakowało. Bo kuchnię żydowska bardzo lubię. A pomysł sprzedawania w food trucku czulentu czy gęsich pipek uważam za genialny w swej prostocie.

IMG_4165 IMG_4167

Zaczynamy od czulentu. To klasyczna potrawa kuchni żydowskiej, jednogarnkowe danie w formie gęstego gulaszu, długo gotowane. Tutaj w składzie z fasolą, wołowiną, cebulą, pęczakiem i ziemniakami.

IMG_4181 IMG_4182 IMG_4183

Dla mnie bomba. Sycące i pyszne. Jeśli lubicie dania jednogarnkowe to koniecznie spróbujcie.

Następna była tortilla z falaflami. Od razu dostają ode mnie buziaka, bo falafle robią sami, na bieżąco i nie odgrzewają ich w mikrofali, tylko rzucają na gorący tłuszcz. W tortilli oprócz 10 kotlecików znajdziemy także hummus, warzywa sos czosnkowy i ostry (na życzenie):

IMG_4194

Tortilla jest duża i potrafi nasycić. Smak doskonały, osobiście dałbym może nieco więcej sosu, bo trafiały się fragmenty nieco suchawe:

IMG_4189 IMG_4190 IMG_4191 IMG_4193

Gęsi pipek. Nie były to faszerowane szyje gęsie ani duszone żołądki gęsie w klasycznej formie – z uwagi na sposób serwowania miał postać pasztetu. EDIT: na fan page Świdra znalazłem to: Nośnikiem smaku w naszych gęsich pipkach jest gęsi tłuszcz w którym cierpliwie grzeje się drobno krojona cebula by trafić do surowej wątróbki i mięsa drobiowego siekanych tak, że po zapieczeniu widać je na przekroju. Mięso i wątróbka w proporcji 1:1. Gdy trafię na dostawcę skóry z gęsiej szyi to będę ten farsz w niej zapiekał.

IMG_4184

W takiej postaci bowiem wygodniej jest go podać na pajdzie grilowanego chleba:

IMG_4186 IMG_4187 IMG_4188

Przepyszne to było! Robiliśmy trzy podejścia, tak nam smakowało. Zresztą sami spróbujcie i oceńcie.

I jeszcze kawior żydowski, czyli pasta z drobiowych wątróbek z siekanymi jajkami. Proste, sycące, wyraziste i pyszne.

IMG_4195 IMG_4196

Nie udało mi się spróbować tortilli z wołowiną, ale zamierzam ten błąd naprawić przy najbliższej okazji. Szukajcie ich na facebooku i sprawdzajcie, gdzie stoją. Naprawdę warto.

https://www.facebook.com/swiderfoodtruck/

Niebo w Gębie Food Truck. Są z Warszawy, a w ofercie mają placki. Ziemniaczane, ale także marchewkowe, kalafiorowe czy buraczane.

DSC_0723

Tych ostatnich udało mi się spróbować w Krakowie. Placki były z musem z łososia, kawiorem i kozim serem.

IMG_3498 DSC_0070 IMG_3497 IMG_3499

Struktura placków buraczanych podobna do placków ziemniaczanych. Różnica leży w smaku. Są bardziej soczyste, zdecydowanie słodsze, więc idealnie komponowały się ze słonym serem i takimż musem oraz kawiorem. Bardzo fajne i ciekawe doświadczenie gastronomiczne.

https://www.facebook.com/niebowgebiefoodtruck/

Kraina Kurtosza z BędzinaKurtosz, czyli kurtos kalacs, czyli trdelnik, czyli ciasto kominkowe, jest Wam pewnie doskonale znany. Drożdżowe ciasto pieczone na wałkach, w charakterystycznym kształcie spirali.

DSC_0688

Najczęściej serwowane na słodko. Klasycznie z cynamonem lub z różnymi posypkami, to przysmak dla dzieci i dorosłych. Ja miałem szczęście załapać się także na wersję wytrawną, z salami i piekielnie ostrymi papryczkami i muszę przyznać, że w takiej formie kurtosze smakują mi najbardziej. Chociaż te na słodko także są pyszne.

DSC_0833 IMG_3582 IMG_3583 IMG_3584 IMG_3585 IMG_3599 IMG_3832 IMG_3840 IMG_3842

https://www.facebook.com/krainakurtosza/

Na koniec dzisiejszego wpisu nie food truck, a stoisko. Nazywają się Krucjata Smakiem, są z Łodzi, a w menu mają kugiel i pierogi z różnymi farszami:

IMG_3664

Zacznijmy od pierogów. W Krucjacie znajdziemy je w kilku wersjach. Mnie najbardziej smakowały te z grzybami i kapustą (kocham to połączenie). Pierogi są ogromne, z ciasta drożdżowego i smażone na tłuszczu:

IMG_4205 IMG_3729 IMG_3732 IMG_3694 IMG_3705

Idealne by wziąć w rękę i zajadać idąc. Kolej na kugiel. W Krucjacie jest to coś w postaci ciasta ziemniaczanego, taka babka ziemniaczana, w wersji mięsnej i wege z autorskimi sosami:

IMG_3696 IMG_3701 IMG_3702

Bardzo fajna przekąska, warto spróbować. Jedyna uwaga – mogliby mocniej to doprawić.

https://www.facebook.com/krucjatasmakiem/

 




There are no comments

Add yours