Sobotnie Śniadanie na leżakach pod Galerią Kazimierz obfitowało w ciekawe smaki. I choć aura była dość kapryśna, to ci, którzy zdecydowali się zjeść z nami na pewno nie żałowali. Co jedliśmy?
Nowością były kanapki, które zaserwowali nam The Hunger Busters. Przesympatyczna ekipa od niedawna stoi na krakowskim Dajworze 21. Kuchnia to ich pasja i było to widać po tym, co nam przygotowali. Kanapki były trzy. Dwie w stylu amerykańskim, z sałatą, pomidorem i bekonem albo serem pleśniowym. Ale moje serce, podniebienie i żołądek skradła kanapka Cubano. Przepyszne mięso, ser, wyrazista musztarda i zielone w zbilansowanej ilości zamknięte w ciepłej bułce. Po prostu odjazd.
Fusion Street Food oprócz swojej przekąskowej specjalności, czyli hummusu, dolmy i falafeli przygotował też orientalny makaron z cynamonem i kardamonem. Aromatyczne, delikatnie słodkie, fajne dla amatorów śniadań w tym klimacie.

Doskonałą kawą i słodkościami spod znaku bio czarował Organic. Kawę można było wypić z różnymi mlekami, do tego zjeść uzależniającą wprost tartę bounty, kulki mocy, ciastka, ciasteczka i inne pyszności. Pisałam już o tarcie? No mega była…

Lady’s Food Truck już nas tak rozpieściły swoimi naleśnikami, że niektórzy nie wyobrażają sobie sobotniego śniadania bez nich. Na słodko, wytrawnie, a nawet, według dziecięcych życzeń, z ciastem złożonym w trójkąt i owocami obok. Dla starszych naleśnikożerców była też między innymi wersja z aromatycznym kremem kawowym.
Krótko mówiąc – było pysznie. Kto nie był, niech żałuje. Bo najbliższa okazja na wyśmienite śniadanie już w tę sobotę.



















