Popiątny Whopper testowany w Krakowie i Warszawie - Street Food Polska
close

Popiątny Whopper testowany w Krakowie i Warszawie

0udostępnień

Michał Turecki (Kraków):

Ostatnio jakimś dziwnym trafem coraz częściej trafiam do sieciówek, tym razem przy okazji piątkowych zakupów postanowiliśmy z Moją Partnerką zjeść coś w food courtcie w krakowskiej galerii handlowej Bonarka. Ostatnia wizyta tam nie skończyła się najlepiej, ale tym razem dostałem cynk od Marcina Malinowskiego, że drugi weekend pod rząd w Burger Kingu trwa promocja Crazy Days, w której w cenie podwójnego whoopera dostajemy kanapkę z pięcioma kotletami. Takim promocjom się nie odmawia, trzeba z nich skorzystać.

O wystroju zakątka z jedzeniem wypowiadał się nie będę, bo w każdej galerii wygląda on podobnie. Szybkie zamówienie, zapłata i w moich rękach ląduje taca z dwoma potężnymi paczkami.

tacka

To już nie są zawiniątka, to są paczki. W każdej znajduje się bułka, trochę sałaty, sos majonezowy, pomidor i aż 5 kawałków mięsa po 100 gramów. Samego mięsa mamy więc pół kilograma. Odwijamy paczki i naszym oczom ukazuje się magiczny widok, bułkę i dodatki pominę, są świeże i smakują jak zawsze w Burger Kingu. Spójrzcie tylko na tę górę mięcha.

mega whopper

Jeśli chodzi o najtańsze propozycje z regularnego menu, to smakują mi one dużo bardziej w Burger Kingu niż w McDonalds. Wolę smak mięsa z ewidentnym posmakiem grillowania, charakterystycznym dla Kinga. Dzielę kanapkę na wierzch z dodatkami i dwoma kotletami i dół – żadnych dodatków tylko bułka i trzy kotlety.

mega whopper1

Wgryzam się w wierzch i jestem zachwycony, mięso smakuje tak dobrze jak zawsze a dodatki w postaci majonezu, sałaty i pomidora doskonale je nawilżają. Jeśli ktoś lubi smak mięsa w Burger Kingu to nie muszę go do niczego przekonywać, niezdecydowanych namawiam, a tych którzy są zatwardziałymi przeciwnikami sieciówek fast foodowych i tak nie namówię. Po zjedzeniu góry zabrałem się za dolną część i po zjedzeniu jednej trzeciej stwierdziłem, że przydałby się tutaj jakiś nawilżacz, proponuję więc Wam domówienie sobie do kanapki saszetki z ulubionym sosem, żeby dołu nie jeść zupełnie na sucho. Mimo, że ja tego nie zrobiłem, to bardzo mi smakowało. Nie powiem o tej propozycji złego słowa.

mega whopper2

Burger King zdecydował się wysłuchać głosu swoich fanów na Facebooku i nie przestraszył się absurdalności pomysłu i wielkości kanapki. Płacąc za dwa kotlety dostajemy ich w kanapce pięć, uważam, że to świetna propozycja i genialny pomysł PRowy. A Wam Drodzy Czytelnicy polecam się w ciągu weekendu jeszcze wybrać się do Kinga i spróbować samemu zmierzyć się z tą górą mięsa. Podobno promocja już się skończyła.

Marcin Malinowski (Warszawa):

Jak już parokrotnie pisałem, przeważnie nie jadam w sieciówkach. Ale jak zobaczyłem, że Burger King wprowadził promocję „pięciokrotny Whooper w cenie podwójnego”, uznałem, że po prostu nie mogę tego przegapić :). Padło na Burger Kinga w samym centrum, w starym Zodiaku. W lokalu nie znajdziemy żadnej informacji o tej promocji, jedyne informacje znajdziemy na fanpag’u Burger Kinga na Facebooku. Sama kanapka kosztuje 13,95, czyli dość niewiele, jak za ponad półkilogramową porcję. Czekamy krótką chwilkę i jedzenie jest gotowe do spożycia. Rozmiarowo kanapka naprawdę przeraża, 5 kotletów robi spore wrażenie. Jeżeli chodzi o sam smak, to niestety nie jest już tak bajecznie, Kanapka jest przerażająco sucha. Po pierwsze ciężko ją ugryźć, więc trzeba ją jakoś dzielić, a po drugie bez dodatkowego sosu, czy chociaż keczupu nie idzie tego przełknąć. Z każdym gryzem jest coraz gorzej. Pod sam koniec  zabawa w jedzenie przeradza się w walkę o przetrwanie. Jedyne co czuć w smaku, to mięso. Nic więcej. Podsumowując tej kanapki raczej nie poleciłbym nikomu. Może i jest syta, może jest w dobrej cenie. Ale w smaku jest co najwyżej przeciętna.

wh1 wh2

Ceny:

Podwójny Whooper (z pięcioma kotletami) od piątku do niedzieli – 13,95 zł

Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/BurgerKingPolska?fref=ts

Strona internetowa: http://www.burgerking.com.pl/

 

Westburger Bar – klasycy od Wuja Sama

Tym razem Hot Dogi, czyli wizyta w Easy Rider

Dodaj komentarz