Pisałem już o hot dogach francuskich na stacjach Orlenu. Ostatnio jadąc na zakupy wypadło mi tankować autko na jednej z tych stacji, skorzystałem więc skwapliwie z możliwości ponownego posmakowania tychże hot dogów. Mój wybór padł na hot doga z kiełbaską chili. Jako, że chili to sos wziąłem meksykański. I ponownie okazało się, że Orlen „francuzy” robi doskonałe. Bułka grillowana, cieplutka i chrupiąca, kiełbaska soczysta i gorąca a sos idealnie pasujący. Cóż można dodać – za 4,50 zł otrzymujemy wspaniałą przekąskę na gorąco, której właściwie nie ma co zarzucić. Hot Doga jadłem na małej stacji, nie należącej do sieci Orlen Stop Cafe, a jednak w przeciwieństwie do BP był tak samo smaczny, jak na dużej stacji. Polecam.
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.




Cześć,
Pożyczyłem sobie od Ciebie zdjęcie do mnie na bloga. Jeżeli masz coś przeciw – napisz, a zdjęcie usunę :)
Nie ma problemu – jeśli podajesz źródło to wszystko w porządku