Będąc w Sukowie nie zjecie fast fooda. edit: Dostałem informację, że jednak zjecie :)))
Ale w Daleszycach już tak. Są tam, wedle mojej wiedzy, dwa lokale oferujące tego typu jedzenie. Jeden, Dallas, był już u nas opisywany. Z drugim, Fantazją, zaprzyjaźniliśmy się poprzez dowóz. Z uwagi na duże zainteresowanie lokalem i jego wyrobami, na pizzę czekaliśmy 1,5 godziny, ale zostaliśmy o takim czasie poinformowani podczas składania zamówienia. Żeby wyrobić sobie sensowna opinię zamówiliśmy dwie pizze, na każdej dwie różne połówki. Nie miałem ulotki i doinformowaliśmy się przez telefon, więc nie jestem pewien, czy nazwy pizz podaję właściwie. Zamawialiśmy duże, na moje oko wielkość placka waha się między 40 a 50 cm.
Najpierw powiem o cieście. Ortodoksi lubiący cienkie ciasto mogą już przerwać lekturę. Ciasto bowiem w Fantazji jest grube. I jak dla mnie mistrzostwo świata. Po pierwsze pizzę w stylu chicagowskich uwielbiam. Po drugie – w Fantazji wypiekają je rewelacyjnie. Nie jest suche, mimo grubości placek nie ma zakalców, skórkę i brzegi posiada chrupkie, a środek soczysty. Naprawdę rewelacja!
A teraz do rzeczy, czyli pizz.
Tuńczyk z pieczarkami. Tuńczyka jest naprawdę dużo. Pieczarek również. Sera też nie żałują. Ogólnie smak bardzo dobry, wyrazisty.
Frutti di mare. Tutaj miałem małą zagwozdkę. Otóż owoce morza nie zostały zapieczone na serze, a pod nim. A ponieważ, jak wspomniałem wyżej, sera w pizzerii nie żałują, dla mnie smak frutti di mare po prostu … umknął. Do tego duża ilość oliwek. Szwagier stwierdził, że owoce morza czuje nader wyraźnie, ale gdybym nie wiedział, że są, to bym tego nie powiedział. Mimo wszystko pizza smaczna.
Pepperoni. Lekko ostra, z dużą ilością papryczek, z mniejszą ilością salami. Salami smaczne, dobrze doprawione. Ogólnie smak bardzo OK, zjadłem z apetytem. Ale salami powinno być więcej jednak. Nawet zdecydowanie więcej.
Kebab. Mięsa z kebaba drobiowego nie pożałowano. Jest równomiernie rozłożone na całej powierzchni placka i nie brakuje go nigdzie. Jest jednak nieco za mało (wg mnie) doprawione. To znaczy jest łagodne, ja osobiście wolałbym bardziej pikantne, wyraziste. Ale jest smaczne i soczyste. Nie wiem natomiast po co świeży pomidor do tej pizzy? Rozmydla smak. Łagodny kebab nie potrzebował zupełnie słodyczy pomidora. Ale na szczęście dużo go nie było i po wyjęciu pizza smakowała dużo lepiej.
Sosy. Na ogół nie jadam, ale z obowiązku próbuję. Zamówiliśmy dwa: salsę meksykańską i czosnkowy. Salsa bardzo smaczna, dla mnie za mało ostra, jednak wyraźnie paprykowa. Polecam. Czosnkowy – konsystencja kremowa, więc przypuszczam, że podrasowany majonezem lub kremem majonezowym. Czosnek łagodnie wyczuwalny, wolałbym mocniejszy, ale rozumiem, że nie każdy lubi więc odpuszczam. Smaczny, warto.
Reasumując: za dwie duże pizze i dwa sosy zapłaciliśmy 40,50 zł. Pizza dotarła gorąca. Ciasto zjawiskowe, na składnikach naprawdę nie oszczędzają, cztery dorosłe osoby się najadły. Polecam z czystym sumieniem.
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.



