Wczoraj (edit: niedziela 23.03) miałem przyjemność spotkać kilkoro osób – zwycięzców w konkursie jaki miałem zaszczyt wspólnie z Lordem organizować na blogu. Tego dnia wszyscy byliśmy gośćmi Lorda Somersby w jego siedzibie – Somersby Estate.
Somersby Estate to wydzielona na terenie Multikina enklawa, w której można spocząć w oczekiwaniu na film lub po jego zakończeniu. Można też zorganizować sobie małą imprezkę (tak jak my uczyniliśmy). Barek oferuje drinki, napoje i co najważniejsze – schłodzonego do odpowiedniej temperatury Somersby ;) Świta Lorda zaiste ma dobrze.
Na życzenie Lorda Multikino zorganizowało catering – jedliśmy tortille, burgery, polędwiczki z kurczaka i frytki, popijaliśmy też nowego Somersby Blackberry Beer Drink i gadaliśmy, gadaliśmy, gadaliśmy… W dobrym towarzystwie, przy zacnym napoju czas płynął niepostrzeżenie, ani się obejrzeliśmy, kiedy na zegarkach wybiła 17:00.
Z kronikarskiego obowiązku napomknę, że ponad 40 butelek nowego napitku zdegustowaliśmy.
Cieszę się, że mogłem poznać osobiście fanów zarówno Street Food Polska, jak i Lorda. A Lordowi kłaniamy się w pas i dziękujemy za zorganizowanie spotkania, mam nadzieję, że będą następne ;)
















