Pizza (lub Pidza. czytaj: picca) – potrawa pochodząca z Włoch, prawdopodobnie przywieziona wraz z marchewką i kapustą przez królową Bonę, która zajadała się tą potrawą dopóty, dopóki nie zaklinowała się w drzwiach sypialni. Zapomniana po tym incydencie pizza, została wywieziona przez sycylijskich emigrantów do USA gdzie rozpowszechniona w wersji fast food wróciła do macierzy robiąc w całych Włoszech furorę. W dzisiejszych czasach pizzę je się w – jak to mówią niedouczeni – „pitcerni”. (NONSENSOPEDIA)
No więc znowu nam się piccy zachciało. I. wyszukała w necie oferty i stwierdziła, że nie jedlismy jeszcze z KulPizza, a poza tym maja promocje i do 17.00 druga duża pizza jest w cenie średniej. Do tego duża pizza u nich to placek 50 cm, no i opisy były smakowite. Więc dzwonimy, zamawiamy dwie duże pizze, w sumie 4 różne połówki. Koszt: 42,40 zł. Jak za metr pizzy całkiem przyzwoicie. Po około 40 minutach pudełka wylądowały na stole, a my zajęliśmy się testowaniem.
Na pierwszy ogień poszła pizza z połówką kebabową i połówką carbonara:
Kebab: sos śmietanowo – czosnkowy, kurczak, ser i cebula. I oregano – oregano znalazło się na każdej pizzy w dużej ilości. Dzięki temu pizze pachniały zjawiskowo, a i smak całości bardzo zyskał. Kurczak na pizzy to małe kawałki doprawionego na kebab mięsa. Jest ich naprawdę sporo – część widoczna na wierzchu, część zapieczona pod serem. Pizza aromatyczna i bardzo smaczna, wyrazista i dobrze doprawiona. Sos nie dominuje, ale czuć go w tle. Ciasto bardzo dobrze wypieczone, żadnych zakalców, elastyczne i chrupiące na brzegach.
Carbonara: sos śmietanowo – czosnkowy, bekon, pieczarki, oregano, ser i cebula. Bekon wysmażony, ale nie przesadnie – zachował wilgotność, nie strzelał w zębach, był miękki, jedynie brzegi chrupały miło. Pieczarki soczyste, o zdecydowanym smaku. Ta połówka również wyrazista w smaku i bardzo dobra. Składników dużo. Ciasto i sos – jak wyżej.
Łyżka dziegciu do tego miodu: na kebabowej połówce dwa trójkąty były przypalone od dołu w kierunku środka, co nieco zepsuło smak. Ja akurat na to nie trafiłem, ale I. stwierdziła, że w połowie jedzenia czuła posmak spalenizny.
Druga pizza to połówki na sosie „czerwonym”: meksykańska i tossa.
Tossa: sos pomidorowy, ser, boczek, szpinak, cebula, czarne oliwki, czosnek i oregano. Bardzo dobra, wyrazista pizza. Szpinak baby, więc nie tak mocny w smaku, jak normalny, ale jednak bardzo wyczuwalny. Boczek soczysty, czarne oliwki podbijają smak. Czosnek nienachalny, ale wyczuwalny w tle. Pizza zdecydowanie warta polecenia w wersji pełnowymiarowej.
Meksykańska, czyli to co tygryski lubią najbardziej. Sos meksykański, ser, salami, bekon, papryka pepperoni, cebula, oregano. Ostra. Mięsna. Wyrazista. Salami i bekonu jest dużo. Sos jak i papryka pepperoni zaostrzają smak. Nie jest przesadnie pikantna, ale moc posiada. I wielka dla mnie zaleta – brak czerwonej fasoli i kukurydzy, tak chętnie pakowanych w niektórych pizzeriach na pizzę meksykańską. Ich brak nie był stratą, bo nie przytłumiał smaku mięsnych składników i ostrego sosu. Meksykańska to dla mnie zdecydowanie najlepsza połówka wieczoru.
Podsumowując: pizza bardzo smaczna, warta swojej ceny. 50 cm placek, duża ilość nadającego aromat i smak oregano, składników dużo i są dobrej jakości. Mała wpadka z przypalonym na dwóch kawałkach ciastem tylko nieznacznie obniża moją ocenę. Polecam bo warto.
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.










Witam ,
nie wiedziałem w sumie gdzie ci to wysłac ale znalazlem bardzo ciekawa rzecz o ktorej juz kiedys slyszalem mianowicie Ketchup bananowy http://www.kuchnieorientu.pl/product.php?id_product=815 . Z checia przeczytam recenzje . Po ostatniej wizycie w spoco loco mysle ze nie bedzie ci straszna jego pikatna odmiana http://www.kuchnieorientu.pl/product.php?id_product=814
Pozdrawiam!
Ciekawe… Dzięki, chyba widziałem to w jakimś markecie. Chętnie pokosztuję ;)