Dzisiaj piąty odcinek naszej wędrówki po warszawskich fast foodach. Odwiedzamy Soul Food na Stacji Balon:
Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.




Rety, burger wygląda przepysznie, szkoda że jest tylko na stacji balon, bo chyba dziś bym biegła gdyby był na Mokotowie :)
Jak patrzyłam na wasze gołe ręce pamiętając tamte temperatury to miałam dreszcze, nie mieliście farta z pogodą.
Zresztą mówicie na początku że nie dacie nic rady zjeść na dworzu bo jest za zimno i jecie na dworzu ;)
Nic też nie zrozumiałam ze wstępu co gdzie stoi ostatecznie, ale mniejsza o to.
Nie lubię być nieprzyjemna (naprawdę nie lubię! tylko raz pewien zabawny żarcik mnie do tego zmusił) ale kurczę BigBoi w tym filmiku nic nie wnosi, mówi albo dokładnie albo powtarza po Tobie ciut innymi słowami. Pewnie kwestia montażu, ale wyszło niefartownie.
Przepraszam BigBoia :(
Aha, jasne i ciemne bulki są również w Burgeratorze:)
Jedliśmy na zewnątrz, bo okazało się, że w przyczepie nie dało rady. Jak zamówilismy jedzenie to zaraz się jak na złość zlecieli głodni ludzie i nie chcieliśmy przeszkadzać chłopakom w pracy :)
Do Burgeratora nie dotarłem, dlatego mówię tam, że JA sie pierwszy raz z tym spotkałem ;)