Nieplanowane porównanie krakowskich burritos. - Street Food Polska
close

Nieplanowane porównanie krakowskich burritos.

0udostępnień

Szybki Lopez, dużo ale…

Tego dnia zapragnąłem czegoś egzotycznego, kuchnie meksykańską uwielbiam, a w Krakowie restauracji serwujących dania meksykańskie jest niewiele. Po sprawdzeniu facebooka, wybór padł na Szybkiego Lopeza, lokal znajdujący się na Gołębiej 1/2. Ostatnio jakoś często trafiam na tę ulicę, kolejna wizyta w Antlerze była bardzo przyjemna, więc liczyłem, że podobnie dobrze będzie w Szybkim Lopezie.

szybkilopezChwilę po południu wszedłem do malutkiego lokalu znajdującego się w odległości jakichś 40 metrów od skrzyżowania z ulicą Bracką, mniej więcej po środku pomiędzy Bracką a Wiślną, co może być dziwne biorąc pod uwagę numer posesji. Na pierwszy ogień wybrałem Burrito z wołowiną, lokal szczyci się na swojej stronie internetowej, że przygotowuje najlepsze Burrito w Krakowie. Nie pozostało mi nic innego, jak sprawdzić ile w tym stwierdzeniu jest prawdy.

Szybko złożyłem zamówienie i po kilku chwilach otrzymałem w swe ręce wielkie i bardzo przyjemnie wyglądające zawiniątko.

szybki lopez burritozwołowinaPierwsze kilka gryzów pokazało mi, że tortilla w która zawinięty jest farsz jest świetnej jakości i smakuje bardzo dobrze, nie sądzę żeby była robiona na miejscu, ale na pewno nie jest to najtańsza kupna opcja. Kilka kolejnych gryzów i mogę się już wypowiedzieć o farszu, na pierwszy plan wychodzi salsa, świeże pomidory i sałata, jest jej dużo i jest pierwszej świeżości, mięso jest dopiero gdzieś w tle, ale nie ma się czemu dziwić, jeśli jest go tylko cienka warstewka. Nie mogę powiedzieć, że jest niesmaczne, ale jest go zdecydowanie za mało w stosunku do pozostałych składników. Bo jeśli smak śmietany i średniego sosu przykrywa niemal zupełnie smak mięsa, to coś jest ewidentnie nie tak. No i jeszcze jedno, ryż, wprawdzie widziałem go w składzie na stronie internetowej ale nie spodziewałem się, że będzie go aż tyle, kęs bez mięsa może się zdarzyć, kęs bez ryżu absolutnie nie. No i koniec końców to jest ryż, zapychacz, chłonie smak sosów ale zupełnie nie wzbogaca smaku całości, ma tylko na celu zwiększenie objętości farszu.

szybki lopez burritozwołowina2 szybki lopez burritozwołowina3 szybki lopez burritozwołowina4Skończyłem, zjadłem ze smakiem, ale żebym był zachwycony specjalnie to nie mogę powiedzieć. Sosy smaczne, dodatki również. Danie było dobre, ale nie bez wad, najważniejsza z nich to po prostu za mała ilość mięsa, nie wiem ile go tam było wagowo, ale zdjęcie na instagramie powinienem był stagować #almostvegan. W tej cenie w najbliższej okolicy można zjeść taniej i lepiej. Chciałem spróbować jeszcze taco, ale się nasyciłem, może to i lepiej.

Burrito Buffet:

Następnego dnia, nie do końca zadowolony z posiłku z poprzedniego dnia postanowiłem odwiedzić jeszcze jedno miejsce które w swoim menu ma ten meksykański przysmak. Na rogu ulic Szlak i Warszawskiej od dłuższego czasu istnieje Burrito Buffet. Lokal niewielki, urządzony na meksykańską modłę, nieco kiczowato ale do wytrzymania, na ladzie za szybą miski ze składnikami dań, kilka krzeseł przy półkach przy ścianach. Niby niewiele ale więcej nie trzeba. Przychodzimy tutaj szybko i smacznie zjeść a nie siedzieć godzinami ze znajomymi.

burrito buffet wnętrzeZamówiłem duże, (tortilla 30 cm średnicy) średnio pikantne burrito z wołowiną, podobnie jak poprzedniego dnia i usiadłem, w między czasie po cichu wykonałem zdjęcie lady, o której wcześniej wspominałem i czekałem. Po jakiś 10 minutach w moje ręce trafiło zawiniątko. Twardy papier obleczony folią aluminiową a w środku zachęcająco wyglądająca tortilla.

bb burrito bb burrito1Odczekałem krótką chwilę żeby się nie oparzyć i zacząłem jeść. Kilka pierwszych gryzów i już dało się odczuć różnicę w stosunku do propozycji z Szybkiego Lopeza. Tutaj o smaku całości decyduje pasta ze smażonej czerwonej fasoli. Bardzo meksykański smak, dodatki w postaci świeżego pomidora, cebuli, plasterków papryki jalapeno no i ryż tworzyły wraz z mięsem spójną całość. To właśnie mięso było dla mnie największym zaskoczeniem. Może nie było go bardzo dużo, ale też było zupełnie inne niż to w Szybkim Lopezie, tutaj były to kawałki bardzo miękkiej wołowiny, która po ugryzieniu rozpływała się w ustach, smak w stu procentach rekompensował niewielką ilość. Ryżu było sporo ale też nie przytłaczał on tak jak w poprzednim miejscu. Sera nie stwierdziłem. Pikantność średnia była dla mnie idealna, znalazł się jeden kęs który lekko podniósł mi temperaturę, ale było to nawet przyjemne. W końcu to kuchnia meksykańska.

bb burrito2 bb burrito3 bb burrito4 bb burrito5Jak mi smakowało? Było w porządku, bez większych rewelacji, byłbym zachwycony gdyby mięsa było choć odrobinę więcej, może nie tyle co ryżu, ale dosłownie dwa-trzy kawałki zrobiłyby już różnicę, zwłaszcza w daniu za 14 zł.

Zastanawiałem się jak porównać oba te miejsca. W obu lokalach posiłek mi smakował, ale ani z Szybkiego Lopeza ani z Burrito Buffet nie wychodziłem prawdziwie oczarowany. W Meksyku nie byłem więc nie wiem, jak powinno smakować prawdziwe meksykańskie burrito, mogę się tylko opierać na swoich wrażeniach i doświadczeniu nabytemu podczas pracy w kuchni w Anglii, w której czasami robiliśmy burrito. I tamto burrito smakowało mi zdecydowanie najbardziej ze wszystkich których próbowałem w życiu. Oprócz chronicznego niedoboru mięsa w daniach które jadłem w obu lokalach, przeszkadzało mi jeszcze jedno. Gdzie do cholery jest kolendra? Przecież to jeden z symboli meksykańskiej kuchni, te dania powinny pachnieć i smakować kolendrą. Tymczasem ani w jednym ani w drugim burrito nawet jej nie poczułem.

Ceny:

Duże Burrito z wołowiną Szybki Lopez – 12 zł

Duże Burrito z wołowiną Burrito Buffet – 14 zł

Szybki Lopez ul. Gołębia 1/2 Kraków

Strona na facebooku: https://www.facebook.com/szybkilopezkrakow?fref=ts

Strona internetowa: http://szybkilopez.net/index.php/pl/

Burrito Buffet ul. Warszawska 20 Kraków

Strona na facebooku: https://www.facebook.com/BurritoBuffet?fref=ts

Strona internetowa: http://www.burritobuffet.com.pl/index.html

Michał Turecki

Dzień na festiwalu, czyli OKAM Street Food Festival Katowice w relacji Żorża

Toruńskie Montenegro – włosko-polskie smaki

Dodaj komentarz