Kilka dni temu, zmierzając z mężem do CKMu na piwo po ciężkim dniu, przechodziliśmy obok Grillroomu Jaffa, a że była już pora obiadowa, zaszłam zobaczyć jak to wygląda po zmianach. Ponieważ nie byłam jakoś bardzo głodna, zdecydowałam się na zapiekankę.
Kosztuje ona 4 zł, plus 1zł za wybrany dodatek: ananas, salami, bekon i jeszcze kilka innych. Wybrałam więc ananasa, zapłaciłam i czekam.
Pani wrzuciła bagietkę do pieca, na niej standardowo grzyby z cebulką, duży plaster sera.
Po wyjęciu ułożyła ananasa i zapytała o sos. Wybrałam keczup, wyszłam, zaczęłam zajadać. Zapiekanka nie dość, że spora, była wręcz przepyszna.
Grzyby idealnie zblanszowane z cebulką, roztopiony ser i ananas to zaskakująco dobre połączenie. Bagietka chrupiąca, jedyne moje zastrzeżenie jest takie, że była zbyt krótko podgrzana, bo zaraz po wyjściu z lokalu zrobiła się zimna. Choć z drugiej strony może to też być winą panującej aury…
Ale – co zaskakujące wcale nie była gumowata i bezpłciowa. W sumie ta zapiekanka zastąpiła mi obiad, gdyż kiedy ją zjadłam, nie miałam już miejsca na nic.
I wiem, że wrócę tam przetestować inne dodatki.
Żorż, bez strachu możesz jeść! :)
Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.




No masz! A jak ja poszedłem, to zapiekanki się skończyły!!! Ale pójdę, pójdę na pewno! Jaffa zaczyna wyrastać na pewnika w street foodowych Kielcach, dobrze, niech takich miejsc będzie więcej! Amam!
Widzisz :) Ja tam jeszcze wrócę na pewno, lokalizację mają dobrą, jedzenie też… :) Oby inni szli ich śladem, a nie będzie trzeba robić cyklu „strzeż się tych miejsc” :)