świętokrzyskie
categoryDiabeł, Diabeł pokaż rogi, czyli zapiekanka Diablo ponownie
O żesz ty! Nawet nie wiecie, jak mi się zachciało wczoraj czegoś na ostro! A że akurat byłem w Centrum,...
Koko koko, czyli chaboburger jest spoko!
Od dawna nosiłem się z zamiarem odwiedzenia tego miejsca. W sumie niedaleko mnie, tyle, że jakoś zawsze nie po drodze...
Tortilla z tuńczykiem bez tuńczyka i nowa definicja kotleta, czyli Gruby Benek cienko karmi
Udaliśmy się wczoraj do Leclerca celem nabycia kiełbas chorizo. Przy okazji postanowiliśmy wdepnąć do pizzerii należącej do sieci Gruby Benek....
Nie wszystko srebro co się świeci, czyli Silver Bar
Myślałem o tym miejscu i myślałem. Nawet żona w końcu zaczęła mnie namawiać: idź, ulżyj sobie, widzę, że aż cię...
Prosiaczek po turecku, czyli dużo i tanio
Minął rok od czasu, gdy po raz pierwszy jadłem kebab w barze należącym do sieci Prosiaczek na ul. Świetego Leonarda...
Tortilla Szefa, czyli mała rzecz, a cieszy
Upał jak w Meksyku niemalże. Termometr w cieniu wskazywał 26 stopni Celsjusza. Pomyślałem, że pogoda idealna, by zaprzyjaźnić się z...
Tapas, czyli zakąski, darmowy grill i cudowny ogródek
O Tapas wspominałem już przy okazji II Kieleckiej Gastrofariady. Obiecałem wtedy, że napiszę coś więcej o tym lokalu. Z recenzją...
Hot Dog nieamerykański i najgorszy kebab świata, czyli fast foody w Realu
Powinienem był zostać w domu. Ale skończył mi się tusz w drukarce i udaliśmy się z żoną do Media Markt....
Nie bądź taki Szybki Bill, czyli smętne wycie Kojota
Zawędrowałem w końcu do Kojota. Nigdy jakoś się nie składało by tam zajrzeć, więc wykorzystałem okazję, że mój żołądek gwałtownie...
Pojedynek w Centrum Kielc, czyli Hot Dog Mexico vs Hot Dog z Serem
Zachciało mi się hot doga. Ale nie maxa, nie francuza, tylko takiego zwykłego. No to skorzystałem z okazji, że byłem...