Dzisiaj recenzja krótka bo i temat nie jest zupełnie nowy, jest jedynie nową wersją tego co znamy niemal wszyscy. W ostatni wtorek w KFC pojawiła się promocja, za kubełek z 10 kawałkami kurczaka płacimy jedynie 15 zł. Określenie jest nieco mylące, bo każdy kto od czasu do czasu bywał w restauracjach pułkownika Sandersa i kupował kubełki wie, że kawałek kurczaka to największy kawałek mięsa jaki jest tam w sprzedaży. Ktoś mógłby się tym zasugerować i mocno się zawieść, więc zanim poszedłem do restauracji dowiedziałem się co dokładnie składa się na zawartość wtorkowego kubełka. Otóż znajdziemy w nim aż 4 duże kawałki kurczaka, 4 hot wingsy i 2 stripsy. Co mogę powiedzieć o smaku? Klasyczna, znana i lubiana ostra panierka daje radę, mięso w największych kawałkach nie jest aż tak bardzo ostre jak w wingsach i stripsach za to jest dużo bardziej soczyste. Czy mi smakowało? Owszem, czy zamówię następnym razem? Jak najbardziej bo cena jest bardzo atrakcyjna a smak tak dobry jak zawsze.
Chili Cheese Burger i Rodeo Burger w Burger Kingu
Jakiś czas temu w ofercie Burger Kinga pojawiły się King Deals. Za 4,95 można wybrać jednego z 5 dostępnych burgerów. Po zjedzeniu wtorkowego kubełka w KFC wciąż nie byłem syty i zdecydowałem się skorzystać z ulotki promocyjnej którą otrzymałem kilka minut wcześniej. Za 9,95 mogłem wybrać dwie kanapki z ofery King Deals i dostawałem do tego frytki i napój w gratisie. Postanowiłem spróbować polecanego mi Rodeo Burgera z krążkami cebulowymi oraz Chili Cheese Burgera z papryczkami jalapeno i podwójną porcją ostrego sosu chili cheese. Oba burgery nie wyglądają specjalnie zachęcająco po odwinięciu z papierków. Jako pierwszego próbuję Rodeo i jestem zadowolony. Mięso smakuje tak jak zawsze w Burger Kingu, ja osobiście je bardzo lubię. Dodatek plasterka topionego sera, sosu BBQ i krążków cebulowych powoduje że jest to jeden z lepszych sieciowych burgerów jakie jadłem w ostatnim czasie. Można się oczywiście doczepić do tego że krążki cebulowe są takie jak wszędzie czyli z mrożonki a składają się z mielonki o smaku przypominającym tylko trochę cebule ale mnie to nie przeszkadza.
Chili cheese smakuje mi nieco mniej, choć uważam, że jest świetnie zbalansowany, ostrość jest dobrana perfekcyjnie, nie zabija smaku mięsa, za to fajnie go podkręca. Nie przesadzony, dobry burger.
Po spróbowaniu obu propozycji tym chętniej będę sięgał po King Deals. Szczególnie po Rodeo Burgera który łączy jedną z moich ulubionych przekąsek z solidnym burgerem. Polecam.








