Tak się złożyło, że dwa dni po intensywnym spożywaniu kanapek z Weź Mnie, znowu wylądowałem na Wesołej i … skusiłem się na kanapkę, której od dawna chciałem spróbować. I po raz kolejny się nie zawiodłem. Ostry Miś to coś, co polecam miłośnikom pikantnych potraw, ale również tym, którzy wracając do domu z piwa chcą nieco przetrzeźwieć. Za 7,50 zł dostałem wielką, chrupiąco zgrillowaną bułę z ciemnego pieczywa z ziarnami, która napakowana była soczystym bekonem, sałatą, cebulą, papryką, zielonym pieprzem i ostrym sosem chilli. Sos Michał robi z papryczek habanero, a jak sam się przyznał, ostatnio użył nieco większej ich ilości. Całość naprawdę bardzo smaczna i sycąca, polecam jeść na ciepło! Ja pod koniec byłem spocony, jak dziewica przed nocą poślubną :) Tak lubię! I chyba czas przetestować jakieś hot dogi czy zapiekanki, bo się od kanapek w Weź Mnie uzależnię. Polecam!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.



