Jeszcze rok temu narzekałem sobie w myślach na małą ilość wydarzeń związanych z jedzeniem w Krakowie. Owszem, zdarzają się różne imprezy na Małym Rynku, jednak ich poziom jest różny i zwykle lepiej jest pod względem alkoholi, zwłaszcza win, niż jedzenia. Dzisiaj sprawa ma się z goła inaczej. Najedzeni Fest z edycji na edycję się rozrasta i przyciąga coraz więcej klientów. Przy okazji od czasu do czasu pojawiają się mniejsze imprezy pod tym szyldem a najbliższa odbędzie się w Nowej Hucie już 20 lipca pod hasłem Na Ruszt. Na pewno przedstawię Wam również krótką relację z tego wydarzenia. Oprócz Najedzeni Fest co jakiś czas w Klubie Fabryka na Zabłociu i na terenach do niego przylegających organizowany jest Foodstock. Również bardzo przyjemna ale nieco mniejsza impreza. Zdarzają się jeszcze jakieś małe imprezy co jakiś czas, często w weekend trzeba wybierać jedną spośród trzech imprez na które chcemy się wybrać.
Ja jednak dzisiaj chciałem napisać jeszcze o jednym cyklicznym wydarzeniu, od 17 maja w Parku Krakowskim i od 25 maja w Parku Ratuszowym w Nowej Hucie, cyklicznie, odpowiednio co sobotę i niedzielę odbywa się Targ Śniadaniowy. Grono wystawców, począwszy od kawiarni na kółkach, przez importerów oliwek, gospodarstwa rybne, piekarnie, cukiernie, bary, rolników sprzedających swoje plony, lodziarnie aż po pizzerie z mobilnymi piecami chlebowymi stają w wydzielonych miejscach obu parków i sprzedają to co mają najlepsze. Teren wokół stoisk również jest profesjonalnie przygotowany, na trawie stają ławki i stoliki w ilości wystarczającej aby każdy głodny mógł przysiąść i komfortowo zjeść swój posiłek. Nikt również nie przeszkadza i nie zwraca uwagi klientom chcącym rozłożyć swoje koce na trawie, z tej perspektywy jeszcze bardziej przypomina to zapewne rodzinny piknik. Organizatorzy nie zapomnieli również o przenośnych toaletach które mogą się przydać podczas dłuższego śniadania.
Do tej pory udało mi się odwiedzić dwa targi śniadaniowe, 21 czerwca byłem w Parku Krakowskim, a w ostatnią niedzielę 6 lipca odwiedziłem Park Ratuszowy. Na obu targach zjadłem fantastyczne rzeczy, moją opinią na ich temat chciałbym się dzisiaj z Wami podzielić.
Na targu śniadaniowym w Parku Krakowskim nie było zbyt wielu klientów, mogła ich odstraszyć niepewna pogoda, ale dzięki temu można było bez najmniejszego problemu zapoznać się z ofertą każdego ze stoisk.
Po spacerze tam i z powrotem, zdecydowaliśmy się z Przyjacielem najpierw na proste kanapki, niestety nie pamiętam kto je dla nas przygotował. Dobre, tradycyjne pieczywo a nie puste w środku hipermarketowe bułki, świeże pesto z mozarellą i pomidorami a na drugiej kanapce serek homogenizowany z dodatkiem rzodkiewki i szczypiorku. Obie kanapki doskonałe.
Później postanowiliśmy jeszcze się trochę rozejrzeć, ja zjadłem Panini z chorizo od Frytka Baru, było smaczne ale mnie nie powaliło. Kolejnym przystankiem było Bococa Bistro i ich pięknie się prezentujące tarty, ja wziąłem kawałek tarty z łososiem i szpinakem, mój Przyjaciel natomiast zdecydował się na tartę cytrynową pod bezą.
Obie wyśmienite, w tej z łososiem mnóstwo ryby i smaczny dodatek szpinaku, idealne ciasto które chyba miało w sobie jakiś udział mąki razowej, tarta cytrynowa natomiast była idealnie słodko-kwaśna, wraz z podkładem i bezą tworzyła idealną całość.
Zakończyć posiłek postanowiliśmy na słodko. Mini-szarlotką i jagodzianką ze Słodkiego Kącika. Jedna z najlepszych jagodzianek jakie jadłem w życiu, pełna jagód, cienkie i smaczne ciasto, szarlotka również wyśmienita jeszcze delikatnie kruche i pełne soku jabłka, delikatnie przyprawione cynamonem. Cudowny posiłek na świeżym powietrzu, w miłej atmosferze, możliwość rozmowy z twórcami, to wszystko składa się na fantastycznie spędzony poranek.
Dwa tygodnie później, w ostatnią niedzielę trafiłem do Nowej Huty, do Parku Ratuszowego.
Podobna ilość wystawców, podobna różnorodność, podobnie zaaranżowana przestrzeń wokół stoisk. Śniadanie zacząłem od fishburgera ze stoiska Wodnych Ogrodów z Sierakowa pod Krakowem połączonego z krakowską restauracją Przysmaki z Wodnych Ogrodów.
Grillowany filet z pstrąga wsadzony w świetną, przyozdobioną ziarnami bułkę, w towarzystwie sałaty, rzodkiewki, ogórka małosolnego i pomidorowej pasty. Dodatków sporo ale nie tłumią one cudownego smaku ryby. Pstrąg to przesmaczna ryba a w takim zestawie jest to po prostu doskonała kanapka. Cena może nie jest niska, ale zdecydowanie warto. Polecam.
Bardzo się rybnym burgerem nasyciłem więc postanowiłem zjeść coś na słodko, postawiłem na sprawdzoną dwa tygodnie wcześniej jagodziankę ze Słodkiego Kącika.
Tym razem wprawdzie trafił mi się przysmak ubrudzony jedynie jagodami z zewnątrz a w środku znalazłem jabłkowe nadzienie, ale nie narzekałem. Było pysznie. Moja Partnerka w tym czasie jadła wielkiego kapuśniaczka z Piekarni Monika Binkowska i również była bardzo zadowolona.
Na koniec nie mogłem się powstrzymać przed spróbowaniem małego oscypka z Bacówki na Wójciźnie. Fantastyczny skrzypiący pod zębami, idealnie uwędzony serek, coś przepysznego. A ponieważ dzień był gorący to na sam koniec zakupiliśmy sok jabłkowo-gruszkowy z Darów Sadu. Fantastycznie słodki a w 100% naturalny.
Jak mogę podsumować oba Targi na których byłem? Fantastyczne wydarzenia, w środku miasta, w jednym miejscu można spróbować tak wielu różnych rzeczy, można kupić warzywa i owoce od rolników, zjeść klasyczne śniadanie ale też spróbować czegoś nowego, atrakcyjnego, nieznanego. Mnie osobiście najbardziej cieszy obecność hodowców ryb i ludzi specjalizujących się w przygotowywaniu z nich potraw. Uwielbiam ryby i uważam, że Polacy jedzą ich zdecydowanie za mało, nie wiem z czego to wynika ale gdyby ludzie spróbowali fishburgera z pstrągiem od Wodnych Ogrodów to jestem pewien, że przekonaliby się do nich i na co dzień jedliby ich więcej. Nie wiem co mogę napisać więcej aby przekonać Was do odwiedzenia jednego bądź drugiego targu, idźcie i sprawdźcie sami jak fajnie można spędzić weekendowe przed- i popołudnia.
Michał Turecki. Część zdjęć autorstwa Tomka Tereby.
Krakowski Targ Śniadaniowy 8:00-16:00 co Sobotę Park Krakowski, co Niedzielę Park Ratuszowy
Strona na Facebooku – https://www.facebook.com/targsniadaniowywkrakowie?fref=ts#
Ceny:
Kanapki (prawdopodobnie Piekarnia Monika Binkowska) – 3,50zł za sztukę
Panini z chorizo od Frytka Baru – 5,50zł
Tarta z łososiem i szpinakiem od Bococa Bistro – 6zł za kawałek
Tarta cytrynowa od Bococa Bistro – 6zł za kawałek
Jagodzianka ze Słodkiego Kącika – 3zł
Mini-szarlotka ze Słodkiego Kącika – 4zł
Fishburger z Wodnych Ogrodów – 9zł
Kapuśniaczek z Piekarni Monika Binkowska – 2zł
Oscypek z Bacówki na Wójciźnie – 2,50zł
Sok gruszkowo-jabłkowy z Darów Sadu 300ml – 3zł
Wystawcy:
Piekarnia Monika Binkowska, ul. Długa 7
Strona na Facebooku: www.facebook.com/piekarniafeliksa
Frytka Bar os. Jagiellońskie 7 i ul. Krakowska 29
Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/FrytkaBar
Bococa Bistro, plac Inwalidów 7
Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/bococabistro?fref=ts
Słodki Kącik, ul. Syrokomli 22
Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/pages/S%C5%82odki-K%C4%85cik/179508235396453?sk=timeline
Przysmaki z Wodnych Ogrodów, ul. Zachodnia 7a
Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/wodneogrody?fref=ts
Bacówka na Wójciźnie,
Strona Produkty Tradycyjne: http://www.produkty-tradycyjne.pl/producent/show/230/bacowka-na-wojciznie-andrzej-stoch/84



















