Dziś ostatni wpis z drugiej edycji Żarcia na Kółkach. Przed Wami burgery z Grillobusa i Cheeseburgera Slow Food.
Grillobus. Jedyny tego dnia „normalny” burger, jakiego zjedliśmy, a mianowicie Bacon & Cheese (18 zł).
Solidny kawał mięcha zapakowany został w ogromną bułę, pieczoną wg receptury Grillobusa w podwarszawskiej piekarni. Jak zapewniała ekipa – bez spuchlniaczy, na zakwasie.
Bułka pyszna, dobrze zgrillowana, mocno sezamowa. A co w środku?
Dwa sosy (keczup i majonezowy), nieco sałaty, ogórek, pomidor, cebula i to co tygryski lubią najbardziej: soczyste, średnio wysmażone mięso, grillowany bekon i roztopiony ser.
Całość pyszna, choć mnie do pełni szczęścia zabrakło jakiegoś ostrzejszego akcentu. Następnym razem z chęcią popróbuję Mexicana lub specjalności Grillobusa, czyli burgera z oscypkiem i żurawiną. Bo że następne razy będą to pewne.
Cheeseburger Slow Food. Na tę edycję Żarcia chłopaki przygotowali specjalnego burgera – Cheese na Kółkach (17 zł). W jego skład wchodzą: mięso, mix sałat, bekon, ser do wyboru (ja wziąłem dwa, po pół plasterka), pomidory, cebula czerwona,pikle, sos czosnkowy i krążki cebulowe.
Na potrzeby zdjęcia chłopaki wykonali specjalną aranżację przestrzeni ;)
No i co mogę napisać? Burger jest po prostu przepyszny. Soczysty, świetnie doprawiony, wszystkie smaki genialnie się przenikają. Krążki cebulowe i sos czosnkowy doskonale do siebie pasowały dodając burgerowi charakterystycznego, ciekawego smaku. Brać, jeśli jeszcze jest w ofercie! A jak nie ma to pytać kiedy wróci ;)
Podsumowując: oba food trucki stanęły na wysokości zadania. Oba warto odwiedzić. Jeśli jeszcze nie jedliście ich burgerów – koniecznie nadrabiajcie zaległości!
Druga edycja Żarcia na Kółkach była w naszym mniemaniu jeszcze bardziej udana niż pierwsza. Mimo iż nie wszyscy zapowiadani karmiciele dotarli, to było w czym wybierać. Wszystkie próbowane przez nas potrawy były pyszne i z niecierpliwością czekamy na kolejny zlot!
















