Chodzi ta knajpa za mną już od dłuższego czasu. Nie udało mi się jeszcze tam dotrzeć, ale udało się Nataszy. Dzisiaj więc „przedruk” z jej bloga, bo od czasu do czasu będę wrzucał taki zapożyczony tekst, jeśli szczególnie mi się spodoba, albo dotyczył będzie ciekawego miejsca. Poza tym, może zmotywuje mnie ten wpis, by wreszcie osobiście Banjalukę nawiedzić. Zapraszam do lektury:
Banja Luka to miasto leżące na terenie Bośni i Hercegowiny. Jednak to nie miasto jest dziś numerem jeden, zaś warszawska restauracja, która nosi tę samą nazwę i serwuje genialną kuchnię bałkańską. W Banjaluce znalazłam się przypadkiem, gdy późnym wieczorem spacerowałam wraz z moimi towarzyszami po warszawskich ulicach. Zwyczajnie zgłodnieliśmy, a w małej uliczce ukazały się schody, które zaprowadziły nas w krainę nowego smaku :)
Sobota wieczór, ul. Szkolna 2/4, centrum miasta, a nam udaje się wejść nie robiąc wcześniej rezerwacji. Od progu wita nas bardzo miła obsługa, która zabiera okrycia wierzchnie i proponuje stolik. Ba, jakby tego było mało okazuje się, że dziś wszystko za pół ceny! Ucieszyłam się bardzo, gdyż po całym dniu spacerowania i urzędowania w stolicy byłam naprawdę głodna. Menu obszerne i bardzo trudno zdecydować się, co wybrać. Wszystko brzmi bardzo smacznie i zachęcająco. Karta obfituje w dania mięsne, głównie z grilla, z dużą ilością warzyw i sosów. Czytając, miałam tylko nadzieję, że wszystko będzie tak dobrze smakować, jak brzmi. Po dłuższej chwili zastanowienia i dokładnej analizie karty dań, każdy z nas wybiera coś dla siebie.
W oczekiwaniu na zamówienie kelner serwuje nam bardzo smaczne kanapeczki – kawałki bagietki z sałatką śledziową, ułożoną na liściu sałaty. Po pierwszym kęsie kubki smakowe zaczynają już dobrze pracować i domagają się więcej ;)
Nie tylko małe przekąski umilają oczekiwanie. W bałkański nastrój wprowadza ludowa muzyka, którą na żywo wykonują artyści – akordeon, tamburyno i magiczny śpiew to strzał w dziesiątkę, bardzo mi pasuje – być może za sprawą płynącej w moich żyłach wschodniosłowiańskiej krwi. Wokół panuje radosna atmosfera. Ludzie rozmawiają, śmieją się, niektórzy nawet tańczą.
Biorąc pod uwagę, że jest sobotni wieczór, a w środku wszystkie miejsca zajęte, czas oczekiwania był naprawdę krótki. Po chwili moim oczom ukazał się wspaniały obraz, a na nim prawdziwa uczta dla zmysłów – tak, tak, tak!
Wybrałam Kotleciki jagnięce na szpinaku, z humusem i soczewicą, kolbą kukurydzy, sałatką szopską, frytkami z cukinii, sosem tzatziki i ajwarem (49,90 zł cena z karty bez zniżki). Nie wiedziałam od czego zacząć :) Zabrałam się jednak za mięso. Jagnięcina średnio wysmażona, ciepła – idealna! Z humusem nigdy nie jadałam, ale uważam to za bardzo trafne połączenie. Bardzo smakowały mi panierowane kawałki cukinii, które z ajwarem i tzatzikami mogłabym jeść bez końca :)
Kolejny rarytas to Polędwica wołowa z ajwarowym masłem, grillowanymi warzywami, karmelizowanym czosnkiem, sałatką szopską, kolbą kukurydzy, frytki z serem szopskim, ajwarem, tzatzikami i jogurtem bałkańskim (49,90 zł cena z karty bez zniżki). Przestępstwem byłoby nie spróbować ;) Polędwica medium rare, niesamowicie soczysta. Uwiódł mnie sos, który wytworzył się z topniejącego ajwarowego masełka i grillowanych warzyw – idealny do steka. Frytki chrupiące i odpowiednio słone, porcja wystarczająca do ogromnej porcji mięsa. Zdecydowanie na tak!
Trzecia potrawa to Falafel, czyli kuleczki z przyprawionej ciecierzycy, z jajem sadzonym, sałatką szopską, frytkami z cukinii, ajwarem i tzatzikami (29,90 zł cena z karty bez zniżki). Opcja bardziej wegetariańska. Smaczne, aczkolwiek jestem zadowolona, iż akurat wybrałam mięso :)
Cieszę się, że trafiłam na to miejsce, gdyż uwielbiam poznawać nowe smaki, by móc za nimi później przez jakiś czas potęsknić, powspominać i za jakiś czas do nich powrócić. Banjaluka to naprawdę dobra szama! A dla Szefa Kuchni wielkie gratki za to, co robi. Dawno tak dobrze i smacznie się nie najadłam! Przydałaby się w mojej mieścinie taka knajpka ;)
Tekst ukazał się pierwotnie na blogu Nataszy – http://sajkofankasmaku.blogspot.com/2014/02/banjaluka-i-ja.html
Banjaluka – Szkolna 2/4, 00-006 Warszawa, MAPA










