Month: wrzesień 2011
Do trzech razy sztuka, czyli jednak można
Wczorajszy dzień zapowiadał się bardzo spokojnie. Jednak moje nadzieje rozwiały się wraz z odebraniem jednego telefonu - trzeba udać się...
Wspomnień czar i kubeł zimnej wody czyli po staremu, po nowemu, inaczej.
Kolejny dzień, kolejne sprawy. Z tą samą kumpelką, co w poprzednim poście, zestresowaną dodatkowo sprawami uczelnianymi, znów jak te dwa...
Zrobiłem to dwa razy w ciągu dnia, czyli poprawny hamburger i pyszny kebab
Jak mawiali przed bitwą Indianie Dakota, "dziś jest dobry dzień do umierania". Po ostatnich porażkach postanowiłem się zmierzyć z demonami,...
Dzień na wariackich papierach czyli śniadanie obiad i kolacja w jednym
Dziś gorąco. Gorąco wrześniowo, przyjemnie, ale nie na załatwianie. Zostałam niemal siłą zerwana z łóżka kilkoma telefonami, więc chcąc nie...
Natchnienia dla podniebienia, czyli wiele wariantów jednej kanapki
Z początkiem września, kiedy brat potrzebował kilku rzeczy do szkoły, bezradni, z powodu nicości w centrum, skierowaliśmy swoje kroki do...
Parpary 2011, czyli jak się chce to można
Jest takie miejsce w Polsce, gdzie tradycja smaku i biesiadowania nie zanikła. To miejsce magiczne nazywa się Parpary i działa...
Zawiedzione nadzieje, czyli znowu po turecku po kielecku.
Po wielu entuzjastycznych opiniach znajomych (choćby tej) o smakowitych kebabach w Troyu, wreszcie udało mi się tam dotrzeć. Przy wejściu...
Jak Paweł odwiedza Subway
Zapraszamy do recenzji Pawła T., który testował kanapki w Subwayu. Recenzja bierze udział w naszym konkursie.Po przesileniu letnim różnymi rodzajami...
Klatka duża, ptaszek mały, czyli o hamburgerze w rozmiarze XXL
"Przeznaczenie dobrze jest akceptować, pod warunkiem, że jest ci przychylne. Jeśli nie jest, nie nazywaj tego przeznaczeniem nazywaj niesprawiedliwością, zdradą...
Na lewo most, na prawo most, a dołem… stacja BP
Plum. Czasem trzeba odpocząć od fast foodów w ogóle (co uczyniłam, przez kilkanaście dni), a czasem trzeba odpocząć od kebabów,...
Page 1 of 2