A więc stało się. Dzięki połączeniu sił z ekipą Mad Mosquito mogę Wam dziś zaprezentować pilotowy odcinek Street Food Polska TV. Za pośrednictwem kanału na YT chcemy rozszerzyć formułę recenzji również na filmy.
W przyszłym tygodniu opublikuję pierwsze odcinki Sezonu 1, póki co zapraszam do oglądania pilota:
P.S. Bądźcie wyrozumiali – to mój debiut „fabularny”, więc wybaczcie potknięcia.
Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.
Genialne! Powodzenia! :-)
Dzięki :)
jestem bardzo bardzo na tak :))
a tak na ps. dzięki blogowi wiem, gdzie iść na dobre żarełko w Kielcach, a za to dziękuję ;))
Cała przyjemność po mojej stronie :)
Już nie mogę się doczekać kolejnych odcinków:-) Super pomysł!
Następne odcinki w przyszłym tygodniu, w tym tygodniu kręcimy w Warszawie. Wiem, że Mad Mosquito kręci też coś dla jakiejś stacji TV w sobotę, więc nasze filmy powinny być w połowie przyszłego tygodnia zmontowane.
Film bardzo fajnie nakręcony :))) Na pewno będę oglądać. Wiem, że to nie jest strona o zdrowym odżywianiu, ale patrząc na jednego z kolegów radze mu odstawić na chwilę fast foody, bo niedługo się nimi nacieszy. Niestety, to już chorobliwa otyłość.
bardzo na tak!
Gratuluje pomysłu. a może tak w voodoo wystąpisz z Magdą G??:)
Obawiam się, że zbyt duża rozbieżność poglądów na jedzenie ;) Ja się tylko modlę, żeby tam kuchni polskiej nie chciała zrobić!
koszulka hushhouse i wszystko wiadomo skąd taki apetyt :D
Panowie, co do street food’u w Warszawie:
– Barn Burgera znacie – proponuję wrócić na Rozjemcę Tasiemca – bodaj największy burger w Polsce w tej chwili, ciekaw jestem Waszych min jak go zjecie
– oryginalne frytki belgijskie – tuż obok Barn Burger – malutki lokal z 9 rodzajami frytek i kilkunastoma sosami do nich; obowiązkowa pozycja? belgijskie z sosem andaluzyjskim, czyli najbardziej popularny zestaw w Belgii; na deser – wyjątkowy gofr z Liege z granulowanym cukrem
– kebab – bez dwóch zdań, najlepszy i najbardziej autentyczny, czyli Efes, przy stacji metra Racławicka, te kolejki nie mogą się mylić
– burger w Butchery and Wine, na Żurawiej – jest to restauracja, nie wiem czy odwiedzacie takie lokale (wyróżnienie Bib Gourmand w tegorocznym Michelinie), ale spróbujcie burgera, w którym do mięsa dołożono szpik kostny!
– War Burger – też przy stacji metra Racławicka – czyli burger z jelenia, dzika itp.
Powodzenia!
Frytki – mówisz o Fabryce Frytek? Byłem i polecam również, jest recenzja „pisana: :)
BarnBurger – będziemy
Warburger – byłem, znam, ale dziczyznę mają chyba tylko w środy, a my bedziemy w czwartek
Efes – byłem, jest recka
Buchery – innym razem na pewno
Dzięki za polecenia! Pozdrawiam
Ciekawa jestem recenzji Efesu, moim zdaniem te tłumy jak najbardziej się mylą. Za 12 czy 13 zł mały, chudy i smutny kebabek, wypełniony cebulą. Mięso chyba też tam było ale nie dawało rady z cebulą. Lubię cebulę, naprawdę, ale nie samą do pogryzania :-). Musiałam wydłubywać te wielkie kawały grubo pokrojonej cebuli żeby zjeść kebabka do końca. Dobrze, że w domu jadłam ;-) Ciekawe czy to tylko ja miałam takiego pecha, ale to były jedne z najgłębiej wyrzuconych w błoto pieniędzy-jeśli idzie o fastfood.
Ja jadłem tam w maju, w Pasażu Muranów, więc od tej pory coś mogło się zmienić. Wtedy był to najlepszy kebab, jaki miałem okazje jeść. Jadłem jednak wersję „talerzową”, nie na wynos: http://streetfoodpolska.blogspot.com/2012/05/warszawa-po-turecku-czyli-najlepszy.html
No tak, tamtą recenzję pamiętam oczywiście, ja jadłam na Mokotowie naleśnika na wynos. Na Woli może kiedyś zjem. Choć tam obok jest super bar z wege żarciem i pewnie wygra z kebabem. Za to jak będę w tym wege barze to na pewno postaram się potem coś napisać ;-)
O, byłoby super, wegetarianie cierpią u nas, bo mało postów mają dla siebie :)
No, obejrzałam filmik :D
Choć bloga czytam regularnie, to na telefonie, a do filmiku niestety potrzebowałam komputera, jakaś wtyczka, czy coś, stąd opóźnienie :)
Szczerze ma być czy mam powazelinić? ;)
Psiakość, to byłam ja, lorraine :/
Wal szczerze z dużą ilością wazeliny ;) A serio – mów, to pierwszy film, więc wszyscy się uczymy i każdej uwagi wysłuchamy. W końcu to widzowie wiedzą co im się podoba, a co nie i weźmiemy to pod uwagę w przyszłości.
To zacznę od wazeliny ;)
Początek super, muzyka, małe filmowe nawiązanie, wyścig po kanapkę :D
Dobrze wyglądasz przed kamerą ;)
Potem fajne ujęcia z przygotowywania jedzenia, jedna mi się myśl tylko kołatała po głowie, czy jak ja pójdę tam bez kamery to czy dostanę tak samo starannie przygotowany posiłek z dużą ilością świeżo smażonych frytek ;)
Niestety już przy stoliku jak omawialiście jedzenie, było jakoś tak nudnawo, jakby mdło. Że kotlet soczysty itd. Od razu się przyznam że nie wiem jak to można zrobić lepiej/ciekawiej i rzeczywiście może to być trudne. Plus filmiku taki że jak narzeczony zobaczył jak to jecie powiedział że musimy tam pojechać i może nawet kiedyś specjalnie jadać do Zawiercia nadłożymy drogi i zajedziemy do Kielc :)
Jaśniejszy punkt znów pojawił się przy scenie z frytkami :D
Więcej uwag nie mam, prócz tego że nadużywam emotikonów i nie umiem się tego pozbyć…
Fajnie, że się podoba, to najważniejsze. Jak pisałem – pierwsze koty za płoty, kręciliśmy na freestylu, bez zaplanowanych dialogów. Recenzję poprawimy – tutaj był chaos, tez nie do końca jestem z tego zadowolony, poza tym byłem nieco spięty, bo to debiut ;) Postaram się, żeby następne wypadły lepiej.
Czy dostaniesz taki sam zestaw? Na pewno – wiem to z relacji znajomych, innych recenzji (poszukaj na YT Mocny Vlog), jak i opinii na fan page i w komentarzach pod recenzjami. VooDoo to uczciwa knajpa i każdego traktuje tak samo.
Być może coś się zmieni teraz w kwestii menu, bo od wczoraj siedzi tam Magda Gessler i robi rewolucję. Ale ona lubi burgery, więc może wreszcie wprowadzą kilka nowych (chciałbym bardzo).
Dzięki za konstruktywną krytykę :)
Po co w takim razie w dobrej knajpie ta baba? Nie mieli klientów?
Nie znoszę babska całym sercem, szkoda że tam wpadła, istnieje spore ryzyko że wszystko zepsuje i dobry posiłek już nie będzie kosztował 16 zł.
Szkoda :(
Nie wiem, nie rozumiem tej decyzji. Ale zobaczymy, w jakim kierunku to pójdzie. Chyba chodziło o zrobienie szumu wokół lokalu, w Kielcach bardzo mało osób chodzi do restauracji, puchy wszędzie, jak idę czasami przez miasto i zaglądam do restauracji to jeden, dwa stoliki zajęte. Kryzys. Ja powoli przymierzam się do wyjazdu, najpierw Warszawa, a za dwa lata Nowy Jork ;) Myślę, że w końcu zarobię na blogu na to :D
Przenieść ich do Warszawy a nie wzywać babsko!
Czyli mówisz że Warszawa dla Ciebie za mała? ;)
Jak to było? „Świat to za mało” :D Będę krążył ;)
To wporzo :D
Filmik bardzo fajny. Jak na pilotaż duży plus. Moja propozycja do następnych filmików – dorzucajcie informacje o cenie. Chętnie bym się dowiedział ile danie kosztuje, ile sam burger, ile zestaw z frytkami. Dla wielu czynnik ceny jest istotny przy wybieraniu się do knajpy/restauracji ;)
Tomku – 1:37 pojawia się pasek w lewym dolnym rogu :) Mamy już sygnały, że ta informacja jest za krótko, więc w następnych filmach taki pasek będzie dłużej, albo w jakiś inny sposób zaznaczymy. Dzięki za komentarz.
No to rzeczywiście musiałem przeoczyć :) Dzięki za odpowiedź i uwzględnienie mojej uwagi w przyszłych filmach. POWODZENIA!
ps. zapraszamy do Krakowa, tym razem z kamerą ;)
Super pomysł :)
Dzięki :)
Świetnie zrobiony film! Właśnie przypadkiem trafiłam na Twój blog i uważam, że jest genialny! Super pomysł na bloga. :) Życzę powodzenia i teraz będę częściej zaglądać. Czekam na recenzję knajp z Częstochowy, jeśli są tu jakieś sensowne z burgerami..:)
Bardzo dziękuje :) Częstochowa jest na liście, ale ciężko powiedzieć, kiedy dotrzemy. Myslę, że do marca się uda ;)
Jestem aktualnie na odwyku fast food’owym, a tu TAKI hamburger na filmiku!!
Hm… Nie walcz z ty, zjedz ;)
figurki panów iście fast foodowe :) i bardzo dobrze – od razu widać, że znacie się na burgerach! dobra robota!