Przyroda nie znosi próżni. Na Bodzentyńskiej raz było lepiej (kiedy Turcy prowadzili swój lokal z kebabem), raz tragicznie (kiedy działał tam Aslan), jednym słowem bywało różnie, ale zawsze jakiś kebab był. Kilka dni temu pod numerem 3 ruszył na Bodzentyńskiej kolejny kebab – Sahara, tym razem prowadzony przez Tunezyjczyków.
Zaciekawiła nas tablica menu, która odbiega od typowych menu w kieleckich kebabach. Np. każda kanapka sprzedawana jest w 4 rozmiarach: S, M, L, XL:
Jest pita, jest tortilla i jest cienkie ciasto, jest baranina i jest kurczak, a jak ktoś lubi, to może wziąć mięso mieszane. Ja postanowiłem przetestować pitę z baraniną w wersji M za 10 zł, z mieszanymi sosami. Paweł tradycyjnie zażyczył sobie tortillę na ostro. Wg ulotki mięso w tym kebabie to shoarma lahma. Kilka minut i nasze dania były gotowe. Wyszliśmy na zewnątrz, bo po burzy panował na ulicy przyjemny chłodek, natomiast w lokalu temperatura wynosiła chyba ponad 40 stopni.
Moja pita była tak gorąca, że aż parzyła. To plus, ja tak lubię. Ciasto chrupiące. Gryzę:
Gryzę i każdym kęsem jestem coraz bardziej zaskoczony. Pozytywnie. Mięsa jest dużo, doprawione jest inaczej niż w pozostałych kieleckich kebabach – wyraziście, jak w tureckich (NUR, Saray), ale jednak inaczej, czuć w nim bardziej wschodnią nutę. Ilość surówek dobrana tak, żeby nie przykryć smaku mięsa, ale dobrze nawilżyć środek. W moim kebsie najbardziej czułem ogórka kiszonego, a nawet znalazła się… kukurydza. Czyli coś, co normalnie kebaba by w moich oczach dyskwalifikowało, na szczęście było raptem kilka ziarenek, które w żaden sposób nie wpłynęły negatywnie na smak. Tortilla Pawła w połowie jedzenia wyglądała tak:
Podsumowując: pierwszy kontakt z Saharą wyszedł bardzo pozytywnie i zachęcił mnie do powtórnych odwiedzin. Nie tylko na kebab, ale także do spróbowania innych dań, jak mussaka czy pizza. Widać, że póki co zależy im na przyciągnięciu klientów. Oby ten trend się utrzymał, bo stosunek cena- jakość-ilość bardzo dobry. Będę wracał.
Restauracja Sahara – Kielce, Bodzentyńska 3 (między Rynkiem a sklepem Żabka).













