Musiałem na parę godzin wpaść do Warszawy. Skorzystałem więc z okazji, by odwiedzić kilka miejsc. Najpierw stacja Statoil, na której moją uwagę przykuła reklama nowości nazwanej Wujek Sam. Kosztuje 6,49 zł i nawiązuje (zarówno nazwą jak i wyglądem) do klasycznego amerykańskiego hot doga. Parówka jest duża i soczysta, bułeczka wygrilowana idealnie, kiszony ogórek i prażona cebulka jako jedyne, bo więcej nie potrzeba, dodatki grają tutaj rewelacyjnie. Moim zdaniem hot dog idealny, choć następnym razem zamówię z musztardą i keczupem zamiast dedykowanym sosem czosnkowym.
W Warszawie pierwsze kroki skierowaliśmy do Wurst Kiosku na Zwycięzców 17, gdzie zamówiłem ofertę limitowaną, czyli austriackiego Käsekrainer – kiełbasę nadziewaną serem. Kosztuje 12 zł i korzystajcie z okazji, że jeszcze jest, bo smakuje obłędnie. Soczysta, bardzo mięsna, świetnie doprawiona, no i ten ser… Genialna była także słodka, ziarnista musztarda:
Był jeszcze Bratwurst z frytkami belgijskimi (11 zł + 4 zł), ale o nich pisałem w innych recenzjach, więc nie będę się powtarzał.
Ostatni przystanek wypadł w Spoco Loco na Sarmackiej 10. Tutaj zamówiliśmy Quesadillę z wołowiną (19,90 zł) i Taco z wieprzowiną (małe – 12,90 zł).
Quesadilla rewelacja. Tortille zostały przełożone soczystą i dobrze doprawioną wołowiną oraz wyrazistym serem, jeszcze nieco sosu nr 4 i trafiły na grill. Po zapieczeniu pocięte w trójkąty, obok pojemniczki z salsą i śmietaną. Jemy. Gorące, chrupiące, soczyste, ostre i ciągnące. Meksykańska klasyka w najlepszym wydaniu. Ech, czy kiedykolwiek uda mi się w Kielcach zjeść taką quesadillę?
Taco z wieprzowiną poprosiliśmy z (moim zdaniem) najsmaczniejszym sosem w ofercie Spoco Loco, czyli nr 5. Tutaj pszenna tortilla z mąki organicznej została napełniona świeżymi warzywami, serem i wieprzowiną. Mięso przypomina nieco pulled pork – soczyste i włókniste. Sos nr 5 ma to do siebie, że nie atakuje ostrością od razu, tak jak np. 4 czy 6, jest ostry, ale nie piekący. Bardzo dobrze komponował się z resztą składników. Całość bardzo świeża, chrupiąca i smaczna. Moim zdaniem idealna pozycja na lato.
Podsumowując: wypad krótki, ale bardzo udany. Wurst jak zwykle nie zawiódł, Statoil ma nowego, fajnego hot doga, a Spoco Loco po raz kolejny pokazało, że na kuchni meksykańskiej się znają.
Polecam.


















