close
Koko Kurka: czy w tym szaleństwie jest metoda? Przewodnika dla studentów część pierwsza.

Koko Kurka: czy w tym szaleństwie jest metoda? Przewodnika dla studentów część pierwsza.

0udostępnień

Dzisiejszym tekstem chciałem rozpocząć nowy cykl, przewodnik dla studentów, którzy już niedługo rozpoczną naukę w Krakowie. W okolicy AGH znajduje się kilka punktów z jedzeniem. Postaram się je dla Was przetestować.

Zwierzę się Wam Drodzy Czytelnicy z czegoś niechlubnego. Moim pierwszym kontaktem z ulicznym jedzeniem, nie licząc genialnych czeskich hot dogów, był burger. Ale nie taki burger, jakiego można obecnie dostać niemal na każdym rogu, nie taki z McDonalds’a. Zanim w Krakowie powstał pierwszy lokal sieci spod znaku złotych łuków, odwiedzałem znany pewnie wszystkim krakusom teren handlowy – Tandetę. Była tam budka w którym sympatyczne małżeństwo przygotowywało hamburgery i hot dogi. Kotlet był drobiowy i gruby, mało to miało wspólnego z prawdziwym wołowym hamburgerem, ale w towarzystwie sałatki szwedzkiej i grillowanej bułki było pyszne. To jeden z moich smaków dzieciństwa.

Dzisiaj postanowiłem spróbować czegoś nietypowego. Burger z kurczakiem. Zwykle omijam tę pozycję w menu burgerowni szerokim łukiem. W Koko Kurce kurczak jest podstawą menu. Nie jest to jednak nudny, grillowany filet, który często wychodzi suchy i niesmaczny, tutaj mamy do czynienia z kurczakiem smażonym w głębokim tłuszczu w chrupiącej panierce.

budka logo

Szybkie spojrzenie na menu i wybieram jedną z dwóch najtańszych opcji, Kurczak burgera na którego składać się ma sałata, sos czosnkowy i chrupiący kurczak.

menu

Czekam kilka chwil i otrzymuję w swoje ręce burgera. Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre, bułka kupna ale na pewno nie najtańsza, dobrze podgrillowana, chrupiąca i dobrze trzymająca całość, nie nasiąka sosem. Zamiast sałaty mamy kapustę pekińską, ale nie ma czego żałować, bardziej mi ona pasuje do kurczaka i sosu czosnkowego. Kurczak wygląda bardzo zachęcająco, z wierzchu przypomina nieco tego znanego nam z kfc. Wgryzam się w kanapkę i już wiem że będę tu wracał. Drób mimo sosu jest chrupiący, bardzo chrupiący. W smaku bardzo czysty, delikatnie słony, idealny. I ta chrupiąca panierka. Kapusta nie jest gorzka, sos delikatnie podkręca smak, jest go dokładnie tyle żeby nawilżyć całość ale żeby nie powodować rozmiękania. Powiem Wam, że to jest świetne. Tak proste a tak dobre. Kurczaka naliczyłem trzy duże kawałki, nie zdarzył mi się kęs bez niego. Czy warto spróbować? Zdecydowanie! Ta przyjemność kosztuje tylko 5 złotych.

kurczak burger wnętrze kurczak burgera

Jedyną wadą którą dostrzegłem jest to, że mojego południowego głodu jedną najtańszą kanapką z menu nie byłem w stanie nasycić. Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło. Po zjedzeniu kanapki zamówiłem frytki, w czasie kiedy się smażyły miałem okazję porozmawiać z Panem który mnie obsługiwał. Dowiedziałem się, że marynata i panierka do drobiu oraz wszystkie sosy z wyjątkiem bbq są przygotowywane przez niego. Taki autorski pomysł na kurczaka. Porcja frytek za 5 złotych jest naprawdę duża, frytki po posypaniu przyprawą do gyrosa nabierają charakterystycznego aromatu. Sos czosnkowy i tutaj jest doskonałym dodatkiem. Frytki z mrożonki, ale dobrze przygotowane, chrupiące, po prostu smaczne. Po takim posiłku za 10 zł, długo nie trzeba nic jeść.

frytki z przyprawą gyros

Na pewno za jakiś czas wrócę do Koko Kurki spróbować innych burgerów, menu jest ciekawe i dość obszerne biorąc pod uwagę rozmiar budki. Bardzo mi smakowało. Takie złamanie klasycznego pomysłu na burgera, ale zrobione ze smakiem. Wolałbym zjeść tutaj niż w kiepskiej burgerowni.

Ceny:

Kurczak Burger – 5 zł

Frytki z przyprawą gyros i sosem czosnkowym – 5 zł.

Koko Kurka, ul. Kawiory 35, Kraków (dojście od Nawojki albo Kawiorami)

Fanpage na Facebooku: https://www.facebook.com/pages/KOKO-KURKA/620810651300794?fref=ts

Michał Turecki

 

Falafel, frytki z boczkiem, Wieśniara i kebab z prażoną cebulką, czyli ponownie w Prosiaczku

Bloger w ojczyźnie fast foodów. Etap 1 – szczegóły

Dodaj komentarz