close
Chińczyk z dowozem na południu Krakowa

Chińczyk z dowozem na południu Krakowa

0udostępnień

Człowiek przeziębiony ma różne zachcianki, zwłaszcza kiedy zdrowieje i zaczyna ponownie czuć zapachy i smaki. To czas, kiedy należy sobie sprawić jakąś gastronomiczną przyjemność. Naszła nas ochota na chińczyka. Wydawać by się mogło, że nic prostszego, jednak w miejscu w którym obecnie mieszkamy nie mieliśmy wielkiego wyboru i musieliśmy przetestować bar, w którym nigdy wcześniej nie jedliśmy.

Phuong Dong to miejsce które istnieje już kilka lat. Biorąc pod uwagę żywotność niektórych inicjatyw gastronomicznych to dobry znak. Korzystając z kodu zniżkowego jednej ze stron umożliwiających zamawianie jedzenia do domu, dokonaliśmy zamówienia. Wybraliśmy trzy potrawy: kaczkę po Tonkińsku, jedno ze sztandarowych dań we wszystkich restauracjach orientalnych, ryż z wieprzowiną i warzywami i moją ukochaną wieprzowinę podwójnie smażoną.

ulotka ulotka1

Po około godzinie, szybciej niż deklarowany czas realizacji zamówienia, jedzenie dotarło pod nasze drzwi. Po otwarciu pojemników naszym oczom ukazał się bardzo przyjemny widok, a nasze nozdrza zaatakował równie przyjemny zapach. Dania zostały umieszczone w kieszonkach z folii aluminiowej, które miały zapobiegać zbytniemu przestudzeniu, a także w przypadku wieprzowiny, rozlaniu się sosu po całym pojemniku. Jako pierwszej spróbowaliśmy kaczki i tu niestety pierwszy zawód, mięso było zdecydowanie za suche, a w dodatku totalnie bez smaku, tak jakby kucharz zapomniał w tym przypadku o przyprawach. Dodatkowo kaczka była ledwo ledwo letnia.

kaczka po tonkińsku kaczka po tonkińsku1

Niezrażeni, skierowaliśmy uwagę w stronę pozostałych dań. Makaron z wieprzowiną i warzywami prezentuje się okazale, porcja jest duża i choć wieprzowiny nie znajdziemy przesadnie dużo, to smak wynagradza nam ten drobny mankament. Bardzo przyjemne danie, bez orientalnych szaleństw w smaku, ale smaczne.

makaron z wieprzowiną

Na koniec zostawiłem sobie wieprzowinę podwójnie smażoną. Kiedy tylko widzę to danie w menu orientalnego baru nie umiem zamówić nic innego. Każdy kucharz przygotowuje je inaczej, tym razem mieliśmy do czynienia z przesmażonymi panierowanymi kawałkami wieprzowiny, które następnie wylądowały w warzywach przyprawionych delikatnie sosem sojowym. Panierka była nieco rozmoknięta, ale zarówno mięso jak i warzywa w lekko kleistym sosie bardzo mi smakowały. Nie była to na pewno najlepsza podwójnie smażona wieprzowina jaką dane mi było jeść w Krakowie, niemniej zjadłem całą porcję ze smakiem.

wieprzowina podwójnie smażona wieprzowina podwójnie smażona1

Na koniec kilka słów o dodatkach: ryżu nawet nie próbowałem, wyglądał w porządku, spróbowałem natomiast klasycznej sałatki podawanej w każdym orientalnym barze i muszę stwierdzić że była to najgorsza tego typu sałatka jaką jadłem, zupełnie bez smaku i przeraźliwie sucha.

Czy zamówię po raz kolejny jedzenie z baru Phuong Dong? Być może kiedyś skuszę się na świnkę albo kurczaka po wietnamsku, na pewno szerokim łukiem będę omijał kaczkę która zupełnie mi nie smakowała. Podsumowanie może być tylko jedno, to krakowska średnia półka, dwa dania dobre, ale tylko dobre, jedno totalnie nieudane, . Ceny, mam wrażenie nieco wyższe, niż w podobnych lokalach rozsianych po całym mieście.

Michał Turecki

Ceny:

Kaczka po Tonkińsku – 26,50zł

Wieprzowina podwójnie smażona – 18,00zł

Makaron chiński z wieprzowiną i warzywami – 17,00

Bar orientalny Phuong Dong, ul Bojki 4, pawilon 16, Kraków

Strona internetowa: http://bar-orientalny.pl/pl/

Przegląd oferty food truckowej część 2 – naleśniki, kiełbasy i kofty

Mamy nową miss – Miss Kimchi

Dodaj komentarz