close
Zrobiłem to na trasie Kielce – Warszawa, czyli po francusku za nieduże pieniądze

Zrobiłem to na trasie Kielce – Warszawa, czyli po francusku za nieduże pieniądze

0udostępnień

Wiem, że tytuł jest nieco mylący, ale na trasie Kielce – Wawa po francusku można doznać nie tylko przydrożnych pań, ale i hot dogów. Przyszło mi testować te ze stacji Orlena i BP (hot dogi, nie panie). Niby składniki te same, a różnica duża. Po kolei:

ORLEN, czyli ideał:
Skusiłem się na hot doga z kiełbaską kebab i sosem czosnkowym. W zestawie z 0,5 l Pepsi zapłaciłem 6.99 zł. Bułka: zgrillowana idealnie – gorąca, na zewnątrz chrupiąca, w środku mięciutka. Sos – poprawny, wiadomo, że nie umywa się do własnej roboty sosu czosnkowego, a z gotowych lubię tylko Heinza. Kiełbaska: hm… może i wyczuwalny smak kebaba, ale chyba za sprawą przypraw raczej. Ale: opieczona doskonale, podobnie jak bułka – gorąca, odpowiednio twarda i soczysta. Naprawdę nie miałem się do czego przyczepić. Dla mnie ideał „francuza”. Polecam.

BP, czyli porażka:
Tu mam zagwozdkę. Zwykle „francuzy” z BP bardzo mi smakowały. Tego nabyłem na stacji, która nie należy do sieci Wild Bean Cafe, może to było powodem, że odbiegał od standardu, do którego przywykłem? Bułka: za krótko grillowana, szybciutko wystygła, brak tej „chrupkości”. Sos: ponieważ zamówiłem sobie dla odmiany „klasyka”, czyli z parówką, wziąłem musztardę. Ostra, smaczna. Parówka: rozczarowanie. Zbyt twarda, jakby kilkakrotnie odgrzewana, za krótko? Nie, to nie to, co lubię. Poza musztardą wszystko było nie tak, jak powinno. Zapłaciłem za to 4 zł i pod koniec myślałem tylko o zjedzonym wcześniej hot dogu  z Orlena. Nie przekreślam BP, ale teraz hot dogi będę kupował tylko na stacjach BP Wild Bean Cafe. Tam nigdy mnie nie zawiodły.

Przede mną jeszcze „francuzy” ze Statoil i nowość na Shell-u, która wybitnie mnie zaintrygowała, czyli hot dog z kiełbaską białą w sosie chrzanowym.

A jakie są Wasze doświadczenia z hot dogami na stacjach paliwowych? Gdzie najlepsze? Z jaką kiełbaską?

Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

Nocne Polaków rozmowy o kebabie, czyli po turecku, po kielecku.

Weź mnie! na ostro, czyli najlepsze burrito w Kielcach

2 komentarze

Dodaj komentarz