close
Zamieszanie – nie do końca spełnione marzenia.

Zamieszanie – nie do końca spełnione marzenia.

0udostępnień

Jeśli miałbym wymienić jedno miejsce, co do którego miałem ostatnio największe oczekiwania, to zdecydowanie postawiłbym na Zamieszanie, działające od 7 stycznia w Krakowie przy ulicy Rajskiej. Naprzeciwko znanej chyba wszystkim krakowskim studentom wojewódzkiej biblioteki publicznej otworzył się bar, którego specjalnością mają być zupy. Pomysł wydaje się genialny, bo kto po trudach nauki, albo długim staniu w kolejce, nie chciał posilić się kubkiem pożywnej i ciepłej zupy?

6

Do Zamieszania trafiłem w drugiej połowie tygodnia z pełną premedytacją. Czekałem, aż w menu pojawi się zupa gulaszowa, na którą miałem ogromną ochotę od momentu kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy na Facebookowym profilu lokalu. Profilu świetnie prowadzonym, co warto zaznaczyć.

Zamieszanie jest malutkie, to ledwie kilka miejsc, menu wypisane kredą na ścianie i dwóch panów obsługujących. Pieczywo z trzema rodzajami oliwy dobieramy do zupy za złotówkę, pozostałe, rozliczne dodatki możemy sami sobie do zupy dorzucić bez dodatkowych opłat. A jeśli przyjdziemy z własnym naczyniem, każdą porcję zupy otrzymamy o złotówkę taniej.

Ale koniec technikaliów. Jak smakują zupy? Na początek wzięliśmy dużą porcję gulaszowej i mały krem z pomidorów z parmezanem. Kremu ledwie spróbowałem ale był poprawny, o odpowiednim balansie słodyczy i kwasowości, z przyjemnie ciągnącym się serem.

1 2

Moja zupa gulaszowa wyglądała dobrze, widać w niej było i czuć dodaną słodką paprykę. Bulion na którym została zrobiona był odpowiedni, na wołowym, dość tłustym mięsie. Nie jest to zupa dla osób którym przeszkadza odrobinka tłuszczu przy kawałku wołowiny. I niby wszystko było ok, niby zupa była taka jak powinna być, treściwa, paprykowa, ale czegoś mi tutaj zabrakło. Nie wiem czy odrobiny pikantnego smaku, czy czegoś jeszcze innego. Niestety, to nie była najlepsza zupa gulaszowa jaką jadłem w życiu, choć bardzo chciałem, żeby taka była.

3 4 5

Następnego dnia zobaczyłem o poranku w menu Zamieszanych zupę Bouillabaisse. Nie mogłem się oprzeć i wstąpiłem raz jeszcze. Charakterystyczna zupa rybna, przygotowywana pierwotnie w okolicach Marsylii a obecnie znana na całym świecie. Wersja z Zamieszania była nie tym czego się spodziewałem. Oczywiście nie miałem w głowie wizji zupy podanej osobno od tego na czym przygotowany był wywar, ale ilość grubo ciosanej cebuli lekko mnie przeraziła. Sama zupa była nieco pusta w smaku, jedynym pozytywnym aspektem była dość duża ilość kawałków ryby w środku. Ale po raz kolejny nie byłem zachwycony.

7 8 9 10

Jestem fanatykiem zup, uwielbiam je gotować i jeść, dlatego do zup w lokalach podchodzę zawsze najbardziej krytycznie. Zupy w Zamieszanych są poprawne, ale niestety tylko poprawne, brakuje im błysku, intensywności smaków i aromatów. Kocham zupy i bardzo chciałbym żeby w Zamieszanych po lekkich poprawkach, zamiast zup dobrych, pojawiły się oszałamiające.

Michał Turecki

Ceny:

Zupy klasyczne – 6zł porcja mała (350ml) 10zł porcja duża (600ml)

Zupy extra – 8zł (porcja mała) 12zł (porcja duża)

Zamieszanie Zupa Barul. Rajska 20, Kraków

Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/zamieszaniezupabar

Don Sandwich – Adam degustuje chilijskie kanapki

BROOKLYN RESTAURANT&BAR – WAEL DONE!

Dodaj komentarz