close
Wspólne śniadanie w Wesoła Cafe

Wspólne śniadanie w Wesoła Cafe

0udostępnień

Michał Turecki: Był piękny kwietniowy dzień, trochę świeciło słońce, trochę wiało. W takich okolicznościach przyrody spotkać się miałem z Ojcem Założycielem, który przyjechał do Krakowa, aby spróbować potraw serwowanych w nowo otwartym lokalu założycieli Yatai Sushi Foodtruck. Stwierdziliśmy, że skoro brak okazji również jest jakąś okazją, to wybierzemy się na śniadanie do Wesoła Cafe, lokalu znajdującego się nieopodal krakowskiego Dworca Głównego. W okolicach wpół do dziesiątej, w środku tygodnia, lokal był niemal pełen.

Ponieważ jesteśmy przezorni, choć nie zawsze ubezpieczeni, to przejrzeliśmy wcześniej menu Wesoła Cafe, aby wiedzieć dokładnie na co zdecydujemy się na miejscu. Ja wybrałem Breakfast Power Bowl składającą się z: ryżowego makaronu z sosem sojowym i sokiem z limonki; pieczarek przesmażonych w słodkim sosie sojowym; świeżego szpinaku i rukoli; kiszonej marchewki; jajka sadzonego i zielonej cebulki. Do miski dobrać możemy jeden z dwóch dodatków proteinowych: pieczone tofu z sosem z orzeszków ziemnych, bądź pieczoną pierś indyka. Choć tofu kusiło, to zdecydowałem się oczywiście na ten drugi dodatek. Do śniadania zamówiłem kawę flat white.

Całość prezentowała się bardzo apetycznie, choć przeraziła mnie nieco ilość rukoli. Postanowiłem próbować wszystkich części składowych po kolei. Makaron był sprężysty i faktycznie intensywnie smakował sokiem z limonki i sosem sojowym, pieczarki były soczyste i delikatnie słone, kiszona marchewka była po prostu kiszoną marchewką, lekko kwaśną, bardzo chrupiącą, zielenina była świeża, indyk soczysty i smaczny, jajko było może delikatnie zbyt długo trzymane nad ogniem, ale nie było zrobione na twardo. Po wymieszaniu wszystkich składników powstawał z tego całkiem smaczny mariaż smaków i aromatów, rukoli faktycznie było dla mnie zbyt dużo, więc nie zjadłem jej w całości, ale oprócz tego wciągnąłem całą porcję ze smakiem. Jednak nie była to najsmaczniejsza „miska” w moim życiu, o czym opowiem Wam kiedy indziej. 

Ojciec Założyciel natomiast zdecydował się na Hard Set Mix, na który składały się: grillowane kiełbaski; pasta jajeczna ze szczypiorkiem; soczewicowy pasztet z curry i suszoną morelą; domowa ricotta z wędzoną solą; jajecznica z dwóch jajek; pieczywo; masło oraz sałatka. Trzeba przyznać, że porcja była syta. Jajecznica bardzo poprawna, pasta jajeczna bardzo dobra, kiełbaski mocno przyprawione i idealnie zgrillowane, najlepszym z całego tego zestawu był jednak pasztet z soczewicy. Obydwaj zajadaliśmy się nim i nie mogliśmy się nadziwić, że wegański pasztet może być aż tak smaczny. Bardzo dobra robota.

Wiele dobrego słyszałem również o kawie serwowanej w Wesoła Cafe, dla mnie jednak nie wyróżniła się niczym szczególnym, była smaczna, ale bez fajerwerków.

Czy wróciłbym tam na kolejne śniadanie? Tak, ale następnym razem spróbowałbym którejś z grillowanych kanapek, które w menu prezentowały się bardzo zacnie, a na które nie mieliśmy już miejsca. Śniadania w Wesoła Cafe na pewno są sycące, do tego przygotowywane z wysokiej jakości produktów. Jednak nie wszystkie połączenia smaków do końca mi podeszły.

Żorż: No, jak się bierze miskę pełną zielska zamiast solidnej dawki weglowodonanów, to pretensje można mieć tylko do siebie. Nie jestem fanem „misek mocy”, podobnie jak nie tracę czasu na jadanie owsianek i innych prohiperfitzdrowotnych wynalazków, więc poszedłem w klasykę. Od Michała skubnąłem bardzo smacznego indyka, ale nie jadłem całości, więc nie ocenię miski jako takiej.

Hard Set Mix, o którym Michał był łaskaw wspomnieć, skusił mnie mnogością dostepnych w tej opcji dodatków. Mamy więc: pieczone kiełbaski wieprzowe, pastę jajeczna, pasztet curry (z soczewicy i kaszy z morelami), domową ricottę z wędzoną solą i małą sałatkę, a dodatkowo jajecznicę z dwóch jaj z bekonem i kawę w cenie posiłku.

Wizualnie było bardzo dobrze:

Smakowo także. Bo kiełbaski okazały się soczyste, a pasta jajeczna doprawiona w punkt…

… domowa ricotta świetnie smakowała na doskonałym pieczywie na zakwasie…

… jajecznica soczysta, nie mogę się też doczepić do obecnego w niej bekonu…

… sałatka… hmmm… coś tam skubnąłem, ale osobiście wolałbym świeżego pomidora z pieprzem i szczypiorkiem. Jakoś nie potrzebuję do śniadania grządki z roślinami :D

Co ciekawe, obu nam bardzo posmakował bezmięsny pasztet curry. Naprawdę świetny, złożony smak, lekko piknatny, aromatyczny, ze słodkimi nutami. No kozak po prostu i chętnie zjadłbym go w kanapce.

Podsumowując: do Wesołej chętnie na śniadanie wrócę. W menu jest jeszcze kilka pozycji, które mnie kuszą. Jeśli spytacie, czy polecam to miejsce, to tak, polecam. Fajny klimat, fajna obsługa i niewygórowane ceny. A jedzenie? Każdy bez problemu znajdzie coś dla siebie.

Wesoła Cafe – ul. Rakowicka 17, Kraków

Wesoła Cafe na Facebooku – https://www.facebook.com/WesolaCafe/

Co dobrego? Przegląd oferty food truckowej. Część 1

Gospoda Warmińska. Miejsce, w którym na nowo odkryjesz domową kuchnię warmińską!

Dodaj komentarz