close
Wieczór pełen przyjemności – recenzja wina Jack Rabbit Zinfandel White

Wieczór pełen przyjemności – recenzja wina Jack Rabbit Zinfandel White

0udostępnień

Zaczęło się we wtorek. Przed 8 rano kurier zapukał do drzwi i wręczył mi kartonowe pudło. W środku znajdowały się kolejne 3 kartonowe pudełka, ale zdecydowanie ładniejsze niż opakowanie zbiorcze:

 

[singlepic id=897 w=320 h=240 float=]

 

Otworzyłem jedno i moim oczom ukazała się butelka wina:

 

[singlepic id=893 w=320 h=240 float=]

 

Każde pudełko zawierało inne wino z serii Jack Rabbit. Jack Rabbit to seria win wybranych specjalnie dla sieci Żabka przez Mistrza Polski Sommelierów, Andrzeja Strzelczyka. Należy dodać, że serii tej nie kupimy nigdzie poza Żabką, a cena jednej butelki to 14,99 zł. Są to więc wina niedrogie, dostępne dla każdego, a wybór dokonany przez Andrzeja Strzelczyka gwarantuje ich wysoką jakość. Wina promowane są jako lekkie, a nawet figlarne – motyw króliczka nie jest przypadkowy, wprowadzeniu win na rynek Polski towarzyszyła impreza, na której hostessy przebrane były za Króliczki Playboya.

 

Do mnie trafiły 3 wina z tej serii: białe chilijskie Sauvignon Blanc, różowe kalifornijskie Zinfandel White i czerwony chilijski Chiraz.

 

Chiraz stoi sobie na półce czekając na swoja kolej, a Zinfandel i Sauvignon trafiły do lodówki. Początek tygodnia był jeszcze parny i gorący, więc naturalnym wyborem było wino lekkie, najlepiej smakujące schłodzone. A więc jako pierwsze zrecenzowane zostanie wino Jack Rabbit Zinfandel White.

 

Lubię przekąszać do alkoholu, więc nabyłem drogą kupna w Żabce kilka przekąsek, które mi do różowego wina pasowały:

 

[singlepic id=894 w=320 h=240 float=]

 

Nie mam w lodówce półki na wino, więc mogłem tylko mieć nadzieję, że wino schłodzone zostało dobrze. Otwieramy. Zapach – wyczuwalne owoce: truskawki, maliny, poziomki, wiśnie. W połączeniu z niską zawartością alkoholu (9,5%) obiecuje nam lekki i rześki smak.

 

[singlepic id=896 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=895 w=320 h=240 float=]

 

I tak jest. Wino jest lekkie, owocowe, lekko kwaskowe, ale też wyczuć można słodką nutę. Schłodzone smakuje wybornie i idealnie pasuje na parny wieczór. Idealne jako aperitif, spodoba się kobietom, doskonale komponowało się z zakąskami. Nie jest ani wyraźnie słodkie, ani wyraźnie kwaskowe, zachowuje doskonały balans pomiędzy słodyczą, a kwaskowością. Stosunek cena – jakość? Rewelacja. Widać, że Żabka chce zawalczyć z innymi sieciami na rynku win budżetowych i podchodzi do tematu bardzo profesjonalnie: zatrudnienie Mistrza Polski Sommelierów gwarantuje nam wysoką jakość wina, a cena jest bardzo dobra. Dla takich laików, jak ja doskonały start do wielkiej przygody, jaka jest poznawanie nowych smaków i odkrywanie przyjemności płynącej z degustowania wina.

 

Kilka słów o zakąskach. Wino z Żabki, więc i zakąski stamtąd (ja nabyłem w Żabce na ul. Leszczyńskiej w Kielcach). To kolejny przykład, że Żabka do tematu promowania kultury wina w Polsce podchodzi bardzo profesjonalnie. Przeszkolenie załogi, która podpowie, co kupić, osobne półki z sugerowanymi do wina przekąskami – bardzo mi się to podoba.

 

Papryczki faszerowane serem. Cena: 5,99 zł za opakowanie 180 g.

 

[singlepic id=886 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=887 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=888 w=320 h=240 float=]

 

Jestem wielkim fanem takiej zakąski od czasów III Wieczoru Tatarowo – Golonkowych Jawnożerców. Tam zajadaliśmy się robionymi na miejscu faszerowanymi paprykami. Te z Żabki są mniejsze, ale bardziej wyraziste w smaku. Pierwszy kęs przynosi lekko słodki smak serka, wzmocniony smakiem zalewy, po chwili czuć, że serek ma posmak ziół i nutę czosnku, na końcu dostajemy pikantność papryczek. Ta przekąska okazała się moją ulubioną tego wieczoru i na pewno będę kupował ją częściej.

 

Serki Tartare. Cena: 7,99 zł za opakowanie 20 sztuk „koreczków”.

 

[singlepic id=891 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=892 w=320 h=240 float=]

 

W opakowaniu mamy 4 smaki: słodka papryka, tymianek, pieprz i szczypiorek. Kapitalnym pomysłem było dodanie 4 plastikowych wykałaczek, które ułatwiają wyjmowanie serków. Same serki pyszne – twarożek zwarty i tłusty. Zioła nadają kapitalnego posmaku, ale nie dominują. Warto.

 

Szynka Szwarcwaldzka. Cena: 4,99 zł za opakowanie zawierające 10 plastrów.

 

[singlepic id=889 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=890 w=320 h=240 float=]

 

Wędliny dojrzewające uwielbiam, choć do tej pory kupowałem je do wina czerwonego albo mocniejszych alkoholi. Trochę się bałem, że zdominuje smak łagodnego przecież wina. Szynka jest lekko podwędzona i smak ma faktycznie wyrazisty. Przegryzałem jednak świeżą bagietką, więc udało się czuć smak i szynki i wina. Dopiero później ktoś na fan page napisał, że do wina owija tą szynką paluchy Grissini i łączy to z gruszką. Szkoda, że nie wiedziałem wcześniej, ale na pewno następnym razem wypróbuję.

 

Paluchy GrissiniTorinesi. Cena: 4,19 zł za opakowanie 120 g.

 

[singlepic id=884 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=885 w=320 h=240 float=]

 

Opakowanie sugeruje, że paluchy mają smak czosnkowy. Jest on jednak tak dyskretny, że tylko osoby uczulone na czosnek będą miały z nimi problem. Ja czosnek wielbię i używam go tyle, że moim zdaniem w paluchach jest go ilość śladowa. Grissini chrupały miło i smakowały nam bardzo.

 

Podsumowując: pierwsze spotkanie z winem z serii Jack Rabbit okazało się bardzo udane. Do tej pory pijałem wina czerwone, wytrawne i cięższe niż różowy Zinfandel. Jednak po tej degustacji częściej będę kupował takie właśnie lekkie i owocowe wina. Zakąski z Żabki również w 100% spełniły moje oczekiwania i niebawem nabędę kilka innych, bo w lodówce czeka białe Sauvignon Blanc, którego, o ile upały nie wrócą i nie wypiję jako aperitif, mam zamiar spożyć w towarzystwie owoców morza smażonych na oliwie z koperkiem, a czerwony Shiraz otwarty zostanie w towarzystwie wędlin i serów pleśniowych, czego i Państwu życzę.

 

Panini z rolowanym boczkiem, czyli znowu KanaPka Na Gorąco

Potwór na konkursie i jego mniejsi bracia, czyli relacja z 7th Street w Zabrzu

Dodaj komentarz