close
Warszawska inwazja, czyli Mateusz w Soul Food Olsztyn

Warszawska inwazja, czyli Mateusz w Soul Food Olsztyn

0udostępnień

Warszawski Soul Food znają chyba wszyscy. Cieszę się, że chłopaki nie spoczywają na laurach, tylko oprócz prowadzenia własnego interesu „pączkują” na inne miasta. Niedawno na ulice Olsztyna wyjechał franczyzowy food truck w barwach Soul Food. Czy jakość serwowanych tam burgerów odpowiada tej, do której Soul Food Bus nas przyzwyczaił? Postanowił to sprawdzić Mateusz Suchecki. Zapraszam do lektury:

 

W stolicy Warmii i Mazur o porządny Street Food ciężko. Ba, ciężko o jakikolwiek Street Food. Miasto lichych kebabów i gumowatych zapiekanek. Warszawa i Gdańsk rozpieściły mnie odrobinę w dostępie do świetnej jakości jedzenia, marudziłem na samą myśl powrotu w rodzinne strony i odstawieniu jednego z wielu moich uzależnień. Dlatego ucieszyłem się na wiadomość, że w Olsztynie w połowie sierpnia otwarto Soul Food Truck. Znając doskonale ich podejście do jedzenia oraz jakość w Warszawie, rozchmurzyłem odrobinę myśli. Może nie będzie tak źle ? Nie ukrywam, oczekiwania były ogromne.

 

1239655_412030125567992_617827850_n Soul Food 1

 

 

Soul Food stacjonował wówczas na Placu Puławskiego w Olsztynie, tuż przy CH Manhattan(obecnie miejsce te uległo zmianie, zostanie oznaczone na ich profilowym facebooku). Całe szczęście zabieram ze sobą bardzo dobrego kumpla, który podobnie jak ja, ma świra na punkcie ulicznego jedzenia. Razem spróbujemy więcej ! Po kilku uprzejmościach z załogą następuje rozeznanie się w sytuacji. Towar, pomysł, idea jest ta sama co w Warszawie, prowadzący z obu trucków są dobrymi znajomymi. Właściciel opowiada nam o każdej pozycji i staramy się dobrać coś do naszych preferencji a sama oferta jest wszechstronna: burgery, queski, kanapki, frytki.

 

Soul Food 2

 

 

Ceny są świetne, dlatego bez zastanowienia decydujemy się na Double Trouble ( 300g wołowiny, sałata, pomidor, czerwona cebula, ketchup) za 16 złotych, oraz Biggie ( 250g wołowiny, sałata, pomidor, czerwona cebula, bekon, edamski, ketchup, musztarda) cena 17 złotych ! Poprosiłem aby mój Double był z pazurem, to nie stanowi problemu. Już uśmiecham się od ucha do ucha ! ;) Wiem, że dobrze trafiłem ! Gdy nasza krówka skwierczy na grillu i pachnie na całą okolicę, rozmawiamy z właścicielem i pracownikiem. Jak wszędzie w Polsce, opowiadają nam o przeciwnościach losu dla foodtrucków i kłopotami z lokalizacją i dobrym punktem. O stereotypach jakimi obarczają ich przeciętni konsumenci . „Cholera kiedy prawo zacznie się zmieniać w tym kierunku ?”, to była ostatnia myśl, na sekundę przed dostaniem zawiniątka w rękę. Potem już jak w transie usiadłem, odwinąłem kanapkę i cieszyłem wzrok, ślinianki pracowały intensywnie, zmysł węchu oszalał. Double wyglądał mega !

 

Soul Food 3 Soul Food 4

 

 

Ledwo zdążyłem powstrzymać znajomego od ugryzienia jego burgera, Biggie był równie okazały :

 

Soul Food 5 Soul Food 6

 

 

Potem już bez słów oddaliśmy się jedzeniu. Jako kucharz wiem, jak wymowna może być cisza podczas jedzenia, nie odezwaliśmy się do siebie ani słowem. Raz na jakiś czas dało się słyszeć tylko ciche pomruki wyrażające aprobatę i kunszt. Domyślam się jak wyglądaliśmy, obaj siedząc na murku z lekko zmrużonymi oczami i odchylonymi głowami. Byliśmy zwyczajnie zahipnotyzowani. Gdzieś w połowie przypomniało mi się, że Żorż byłby niepocieszony gdybym nie dodał chociaż jednego zdjęcia wnętrza kanapki, dlatego po cichu zrobiłem zdjęcie Doubla, a następnie zmusiłem kumpla łokciem do pokazania Biggiego.

 

Soul Food 7 Soul Food 8

 

 

Po napisaniu poprzednich słów, powinienem zrezygnować z jakiegokolwiek zakończenia. Każdy bardziej świadomy czytelnik domyśli się, że komentarz jest zbędny. Nie było w burgerze niczego, co by mi się nie podobało, co w jakimś stopniu odbiegałoby od wysokiego standardu w warszawskim Soulu. Wręcz przeciwnie, te smakowały nawet lepiej. Chociaż to może już zakrawać o lokalny patriotyzm !

Jestem dumny, że wreszcie Olsztyn może się pochwalić jedną świetną knajpą ze Street Foodem, trzymam kciuki, dopinguję i mam nadzieje, że dacie sobie radę w ciężką zimę. Do zobaczenia niedługo, przyprowadzę więcej maniaków dobrego jedzenia !

 

Autorem wpisu i zdjęć jest Mateusz Suchecki, za wyjątkiem zdjęcia pierwszego (food truck), które pochodzi z fan page Soul Food Olsztyn.  Tam też szukajcie ich aktualnej lokalizacji.

 

Jak to się robi w Polsce, część 2 – zapowiedź.

Qń odnajduje kolejną perełkę w Poznaniu. I zajada się w Yeżyce Kuchnia

Dodaj komentarz