close
Warszawa burgerami stoi, część 2. Rewelacyjne bułki, BBQ Burger i Miss Listopada, czyli Warburger

Warszawa burgerami stoi, część 2. Rewelacyjne bułki, BBQ Burger i Miss Listopada, czyli Warburger

0udostępnień

Po wizycie w Barn Burger i burgerach z Soul Food Bus udaliśmy się na Mokotów, by zakosztować wyrobów Warburgera. Było już dość późno, zaczął padać deszcz, okoliczne lokale raczej świeciły pustkami, sklepy pozamykane, a pod kioskiem, gdzie mieści się Warburger Head Quarters kilkanaście osób czeka cierpliwie na swoje hambuksy.

Stanęliśmy więc i my. Atmosfera luzacka, śmiech i generalnie pozytywne wibracje w powietrzu. Co kilka minut właściciel wręcza kolejnemu szczęśliwcowi tekturowe pudełko z kanapką. My po dłuższym zastanowieniu decydujemy się na BBQ (19 zł) i Miss Listopada (23 zł – chyba, bo zgubiłem paragon i nie pamiętam dokładnie).

Po około pół godzinie (tak, tak – tyle osób było przed nami!) szczęście uśmiecha się i do nas. Właściciel wychodzi dzierżąc w dłoniach dwa pudełka. Zaprasza nas pod daszek – akurat zwolniło się miejsce, więc nie będziemy moknąć.

Stawiamy pudełka na stoliku, otwieramy…

… i kwiczymy z zachwytu.  BBQ:

Zacznę od bułek. Maślane, mięciutkie… Pyszne. Drążąc temat zdobywam informację, że na początku wypiekali je sami, ale ponieważ nie wyrabiali, zlecili wypiek jednej z najstarszych piekarni w Warszawie, działającej od 1937 roku. Piekarnia piecze te bułki wg receptury Warburgera i tylko dla nich!

A co w bułce? Pomidor, cebula, sałata, ogórek, bekon i soczysty kotlet wołowy. I sos BBQ własnej roboty. Pyszny, gęsty o wyraźnym smaku śliwki.

Mięso jest rewelacyjne. Doskonale doprawione, soczyste, zgrillowane idealnie. Całość – ideał amerykańskiego burgera. Jadłem i płakałem ze szczęścia, było mi tak dobrze, że gdyby pojawił się tam akurat Naczelny Strażak Rzeczypospolitej, to przytuliłbym go i powiedział: chłopie, nie łam się, nie strzelaj focha, to prawda – nie jesteś już wicepremierem, ale za to masz teraz czas, żeby zjeść takiego zajebistego burgera!

Miss Listopada
 
Bardziej rozbudowana kompozycja i jak każda Miss dostępna jedynie w określonym miesiącu. Ładna jest:
Atrakcyjna bułka suknia kryje bogate wnętrze: soczyste mięso, karmelizowaną cebulkę, rucolę. Charakteru nadaje jej gorgonzola z zielonym pieprzem. Sery pleśniowe pasują mi do wołowiny bardzo, a ostra, wyrazista gorgonzola naprawdę podnosi walory smakowe tego burgera. Wszystko mi w tej kanapce pasowało. Absolutnie wszystko. I. również była zachwycona. Będziemy za Tobą tęsknić, Miss Listopada!

Podsumowując: kolejne miejsce, gdzie mega pozytywni ludzie realizują swoją pasję. Z korzyścią dla miłośników rewelacyjnych hamburgerów. I kolejne miejsce, które wpisujemy na listę – odwiedzić ponownie! Polecamy!

Warburger mieści się na rogu ulic Puławskiej i Dąbrowskiego.

Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

Warszawa na kółkach, czyli burgery, zapiekanka i kawa z food trucków

Warszawa po europejsku, czyli belgijskie frytki i niemieckie kiełbaski

6 komentarzy

Dodaj komentarz