http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/11/b4.jpg

W prostocie siła, czyli wizyta w Car City Burger

Tak się złożyło, że jadłem tu już parę razy, ale jeszcze nie opisałem Wam co huczy w trawie. I tym razem historia nie będzie o burgerach… obiecuję, że będzie również o nich, ponieważ truck Car City Burger twardo aspiruje do wpisania na moją, a może nawet naszą listę miejsc polecanych. Tym razem jednak zamiast burgera wybrałem cudo o pięknej nazwie Baconator ( 14 zł ). Przy zamawianiu dostajemy informację, że jest to kanapka bez wołowiny, ale za to z dużą ilością bekonu. Brzmi dobrze? Brzmi intrygująco. Bierzemy. Do wyboru mamy opcję z sosem musztardowym albo BBQ. Nie wiem co lepiej pasuje do kanapki, w której znajdziemy mnóstwo bekonu, rukolę oraz czerwoną cebulę w postaci marmolady. Ja miałem dzień musztardowy, dlatego biorę sos musztardowy. Czekamy kilka minut, w których boczek robi się na chrupko, wymieniamy parę zdań z właścicielami zastanawiając się czy przypadkiem takie połączenie nie będzie zbyt słone i nagle moja kanapka jest gotowa…

b4 b2

Pierwszy gryz i jest lepiej niż dobrze. Dobrze przypieczona bułka, dokładnie taką jak lubimy – chrupka z zewnątrz i jeszcze miękka w środku. Jedziemy dalej – MNÓSTWO pysznego boczku, który udało im się zrobić tak, że nie jest ani zbyt chrupki, ani zbyt ciągnący – wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. Do tego delikatnie ostra rukola, ostry sos musztardowy oraz łagodząca wszystko marmolada z czerwonej cebuli. Jest prosto, jest smaczne, jest najlepiej. Jeżeli chodzi o mnie – jestem absolutnie zachwycony.

b1

Podsumowując, nie pierwszy raz okazuje się, że nie trzeba dużo składników, żeby osiągnąć coś wspaniałego – w tym przypadku mamy tego idealny przykład. PS – na blogu burgerów jeszcze nie opisywaliśmy, ale ode mnie dostali w ostatnich mistrzostwach najwyższą notę. Lecę, pędzę po reckę burgerów. Jest naprawdę super!

Marcin Malinowski

Car City Burger na Facebook