close
VooDoo Shoarma, czyli dobry posiłek za rozsądną cenę.

VooDoo Shoarma, czyli dobry posiłek za rozsądną cenę.

0udostępnień

Często ostatnio bywam w VooDoo. Korzystam więc i próbuję różnych dań. Ostatnio mój wybór padł na shoarmę. Wg menu są to doskonale soczyste kawałki uda kurczaka w towarzystwie orientalnych przypraw. Podajemy z sosami. Cena: 14,90 zł.

Sosy (3 różne) podane są osobno. Nie robiłem zdjęcia, bo nie skorzystałem z nich – nie było potrzeby.
Shoarmę, podobnie jak kebab z kurczaka, wolę z mięsa z uda. Jest wg mnie bardziej soczyste. Nie jestem fanem wysmażonych na twardo kawałków mięsa, wolę kiedy zachowuje „wilgotność”, co niektórzy nazywają surowizną, ja zaś soczystym mięsem.

Mięso zostało doprawione bardzo smacznie. Wyczuwalne były papryka, kumin, kolendra, była nuta czosnku, był pieprz, gdzieś tam w tle odzywał się cynamon chyba, ale pewności nie mam. Mięso jak najbardziej na plus.

Frytki – do tej pory nie trafiłem w VooDoo na złe frytki, choć czasami mam wrażenie, że czasami mają inną fryturę. W sensie, że ziemniaki mają nieco inny posmak. Te podane do shoarmy były bardzo dobre i nie mam im nic do zarzucenia.

Surówka – świeże warzywa (sałata, ogórek, pomidor i czerwona cebula) bardzo miło komponowały się z resztą dania.

Podsumowując: za 15 zł zjadłem bardzo dobre danie. Nie nasyca może tak jak Luizjana Cheeseburger (o Alabama Monster nie wspominając), ale jeśli ktoś chce zaspokoić głód i nie czuć się ociężale, lub też woli kurczaka zamiast wołowiny czy wieprzowiny – VooDoo Shoarma to doskonały wybór. Polecam.

Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

Kielce to nie Ameryka, czyli American Beef Burger w Hollywood

Kryzys panie, czyli test "budżetowych" kebabów. Część 1.

5 komentarzy

    1. A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jadłaś tę shoarmę? Jeśli tak, to zwracam honor, ale jeśli nie to sorry – w ten sposób mogę „ocenić” mnóstwo dań, których nie miałem w ustach, ale WYDAJE mi się, że zrobiłbym lepiej :) Ja często robię shoarmę w domu i mogę z czystym sumieniem porównać te z knajp z tymi, które zrobiłem.

Dodaj komentarz