http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/03/20140320_123647-1050x787.jpg

Tropem wietnamskich przysmaków. Część 2 – Nam Sajgon

Po wizycie w MEN’s następnym przystankiem na szlaku odkrywania prawdziwej wietnamskiej kuchni był Nam Sajgon na Marywilskiej. Na terenie kompleksu handlowego znajdziecie food court, gdzie przewagę mają punkty z azjatyckim jedzeniem. Nam Sajgon prowadzą ludzie, którzy zasłynęli onegdaj z rewelacyjnej kuchni na Stadionie Dziesięciolecia. Zanim jednak poszliśmy do Nam, dokonaliśmy małych zakupów w wietnamskim sklepie. Zakupiliśmy nieco wietnamskiej szynki, zamrożone jedwabniki i Smoczy Owoc. Jedwabniki oddaliśmy w ręce fachowców, złożyliśmy zamówienie na dania, których chcieliśmy spróbować i oddaliśmy się konsumpcji szynki i Smoczego Owocu.

20140320_122230 20140320_122238 20140320_122242

Marcin dodatkowo postanowił nabyć napój z jaskółczych gniazd:

20140320_125337

Mnie osobiście nie smakowało. Taki mdły, mocno rozwodniony budyń. Sięgnąłem po szynkę:

20140320_123154 20140320_123206

Kompletnie nie przypomina naszej polskiej szynki. Jest … żelkowata w konsystencji, zielonkawa w brzegach (to z powodu tego, że szynka zawijana jest w liście bananowca),  w smaku mięsna, lecz smak jej zdecydowanie odbiega od smaku klasycznej szynki. Smaczna, ale ciężko mi było mówić o niej „szynka”. Chyba, że porównamy ją do szynki konserwowej, ale to też nie do końca oddaje wrażenia. Po prostu trzeba spróbować, by samemu wyrobić sobie zdanie. Nie pamiętam ceny – za Smoczy Owoc, ok. 30 dkg szynki i jedwabniki zapłaciłem 57 zł.

Jedwabniki… Było to moje pierwsze spotkanie z owadami w formie jedzenia. Nie, nie miałem odruchu wymiotnego, wręcz przeciwnie – bardzo chciałem osobiście skonfrontować opinie, jakie do mnie docierały. A więc rzut oka na talerz:

20140320_130037

i bierzemy się do jedzenia:

20140320_130114_1

Gorące, przesmażone z orzeźwiającymi liśćmi limonki, w smaku orzechowo – mączne. Chrupiące i… suche. Ale kiedy maczałem je w paście chili smakowały o niebo lepiej. Dużo się tego zjeść nie da, mimo iż małe to zapychają.

Pora przejść do opisu zamówionych przez nas dań.

Zupa won-ton (12 zł). Solidna porcja wywaru gęsta od dodatków: jajko na twardo, krewetki, grzyby, pierożki z mięsem, makaron, plastry wołowiny i mnóstwo świeżych ziół:

20140320_124224 20140320_124227

Bardzo sycąca i aromatyczna. Sama w sobie może zastąpić dwudaniowy obiad. Mnie osobiście bardziej jednak smakuje pho, ale won-ton warto zamówić od czasu do czasu jako odmianę.

Bun bo nam bo i Bun cha nem (12 zł i 12 zł):

20140320_123647

Bun cha nem (wieprzowina grilowana, makaron bun i sajgonka smażona)

20140320_123706 20140320_123710

Tłusty, bardzo esencjonalny wywar z kawałkami grillowanej wieprzowiny, w którym macza się sajgonkę i makaron, wzbogacony świeżymi, ostrymi papryczkami okazał się przecudny w smaku. Bardzo wyraziste i smaczne danie.

Bun bo nam bo (sałata z makaronem bun i wołowina) to z kolei bardzo chrupiąca i aromatyczna kompozycja. Soczysta wołowina, chrupiące kiełki i orzeszki – świetne połączenie. Dla podbicia smaku maczamy sałatę w sosie rybnym, który dodaje słoności i wyrazistości. Naprawdę świetne danie, polecam.

20140320_123652

Makaron smażony z wołowiną (12 zł) to danie proste i sycące. Mamy tutaj chrupiącą, prażoną cebulkę, smażony makaron, wołowinkę i mnóstwo warzyw. Całość można maczać (jeśli posiadło się sztukę operowania pałeczkami) lub popijać lekkim bulionem, który dostajemy w miseczce w cenie zestawu.

20140320_124350 20140320_124354

Na koniec deser w postaci Smoczego Owocu:

20140320_131710

Bardzo słodki, soczysty i mięsisty, jak arbuz, ale w smaku przypomina… dojrzały agrest :) I te ziarenka, które chrupią w zębach… Pyszny.

Podsumowując: jeśli szukacie dobrej wietnamskiej (ale też azjatyckiej fusion) kuchni w niewygórowanych cenach koniecznie idźcie do Nam Sajgon. Wszystko co zjedliśmy było świetne. Składniki świeże, wszystko przygotowywane na bieżąco, dania sycące a ceny wręcz śmieszne w stosunku do ilości i jakości. Polecamy!

Nam Sajgon, Marywilska 44,  Centrum Hal Targowych, Warszawa. MAPA. Facebook.

Dziękuję Marcinowi ze slodkokwasna.pl i Hoang Diep za oprowadzenie i wspólne odkrywanie nowych smaków!




There are no comments

Add yours