http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2016/03/IMG_1106-1050x1400.jpg

Szwedzki stół po chińsku, czyli WOK Sushi na dworcu Warszawa Centralna

Na dworcu Warszawa Centralna, w podziemiach,  miejsc z jedzeniem jest co najmniej kilka(naście). Jednak na hali, na pietrze dominował do tej pory duży McDonald’s – McCafe. Jakiś czas temu po sąsiedzku otworzył się lokal o nazwie WOK Sushi.

IMG_1102IMG_1111

Miałem 2 godziny do odjazdu pociągu, więc postanowiłem wejść i spróbować reklamowanego przez nich szwedzkiego stołu. Od razu zaznaczam, że nigdy nie byłem fanem takiego jedzenia, jakoś nie przemawiało do mnie jedzenie leżące pod lampami. Z jednej strony jest to fajne, bo zwykle wybór potraw jest ogromny, można spróbować wielu dań w bardzo atrakcyjnej cenie. Z drugiej to o czym wspomniałem wcześniej – jedzenie leżące i wysychające w świetle lamp. Co innego śniadanie w takiej formie – dostępne jest 2 – 3 godziny i znika. Jednak 23.99 zł wydawało mi się ceną na tyle przyjazną, że postanowiłem zaryzykować. Wszedłem więc. Od razu rzuca się w oczy wielkość lokalu i bogaty wystrój. Mają rozmach trzeba przyznać.

IMG_1103Nie robiłem zdjęć stołom z jedzeniem, ale z tego co zapamiętałem na talerz można było sobie nałożyć co najmniej 20 potraw plus drugie tyle dodatków. Zacząłem od zupy. Tego dnia była to zupa słodko-ostra.

IMG_1104 IMG_1105Zupa typu kisiel, zagęszczana mąką ziemniaczaną, sycąca, esencjonalna, smaczna, gorąca i ostra jak piekło. I tutaj wychodzi zmysł marketingowy restauracji. Cena 23.99 zł obejmuje jedzenie, ale już za napoje trzeba płacić osobno. Po zupie musiałem zamówić jakiś płyn, żeby złagodzić pieczenie w ustach. I zonk. Mała (0,25 l) Cola kosztuje… uwaga… 5.49 zł. Nieźle, co? No dobra, jemy dalej. Nie pamiętam dokładnie jak nazywała się wszystkie dania, które wylądowały na moim talerzu (podchodziłem dwa razy), ale:

IMG_1106 IMG_1107 IMG_1108 IMG_1109
  1. Ciekawie wypadły szczypce kraba w panierce. Były chrupiące i ciepłe.
  2. Bardzo dobrze zagrały warzywa, szczególnie fasolka szparagowa. Chyba była często donoszona.
  3. Wieprzowina w sosie byłaby dobra, gdyby nie wystygła.
  4. Kurczak w cieście bardzo przeciętny.
  5. Niezły był makaron z wieprzowiną.
  6. Kalmary w cieście również smakowałyby lepiej gdyby były gorące.
  7. Kaczka wypadła najlepiej, udało mi się, bo przyniesiono świeżą. Była klasycznie, jak na tego typu lokal doprawiona i upieczona.
  8. Reszty nie pamiętam, ale nie zrobiła na mnie jakiegoś oszałamiające wrażenia, głównie z powodu niskiej temperatury.

Podsumowując: rachunek wyniósł 29.48 zł, co jest bardzo dobra ceną za taką ilośc jedzenia i możliwość siedzenia w cieple i wygodzie do oporu. Co do samego jedzenia to mam mieszane uczucia. Na pewno jest tanie, na pewno jest smaczne o ile trafimy na świeżo podane. Kiedy poleży jakiś czas w tych brytfankach traci połowę smaku i jakości. Czy warto tam iść? Moim zdaniem tak, jeśli macie szczęście i traficie na moment, kiedy zawartość bufetu jest uzupełniana. Wtedy zjecie smacznie i za śmieszne pieniądze.  Tylko trzeba trafić na ten moment… I tutaj uwaga. Dopiero płacąc rachunek dowiedziałem się, że w lokalu jest karta menu i można zamówić sobie po prostu dania z karty. Przygotowane dla nas na świeżo i od podstaw. Oczywiście będzie to kosztować drożej, ale mamy pewność, że dostajemy wszystko gorące i chrupiące. Następnym razem skorzystam z tej możliwości.

IMG_1112

Wok Sushi – Dworzec Centralny – Hala Główna Al.Jerozolimskie 54, Warszawa (także inne lokalizacje)

Facebook: https://www.facebook.com/ShanghaiWarszawa/

WWW: http://www.shanghai-chinska-restauracja.pl