http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/01/jpg21-1050x589.jpg

SPHINX, czyli kurczak nie wyszedł

Dzisiejszy dzień przyszło mi spędzić na sześciogodzinnych zakupach, co oczywiście musiało skutkować zgłodnieniem i stanowczemu „tak”, na zjedzenie czegoś niezdrowego. Wielka chęć spożycia fast foodu z typowej sieciówki została zaniechana przez masakryczne tłumy ludzi w food – court, więc wybór szybki i w miejscu mniej dostępnym – Sphinx.

jpg1Tłumów nie ma, stolik można wybrać samemu – miło. Siadamy i dostajemy karty z menu.

Ja decyduję się na delicję z kurczaka w sosie szpinakowo śmietanowym, rezygnując z dodatków skrobiowych na rzecz gotowanych warzyw oraz z bukietu surówek proszę o same buraczki.
Drugie z zamówionych dań to pozycja z menu sezonowego kurczak w cydrze – wersja podstawowa.

Popijamy cydr i piwo z sokiem czekając na zamówienie. Po ok 25 min wjeżdżają talerze. 

Pierwszy to kurczak w sosie śmietanowym. Patrzę… nie widzę… no, gdzie jest sos? Ano nie ma.
Trochę szpinaku w maśle z czosnkiem pod kurczakiem. Szpinak ok – bez zastrzeżeń. Czosnkowo maślany, po prostu dobry. Przejdźmy do samej piersi – wizualnie spieczona, po spróbowaniu sucha jak wiór. Nie powiem, że nie smaczna. W mojej wizji dania spodziewałam się soczystego kurczaka w sosie śmietanowym, lecz sytuację uratowały wcześniej zamówione dodatkowe sosy czosnkowy i BBQ, które biorę do side’ów. Przechodząc do warzyw na parze. Ciepło-chłodne, czuć mrożonką, nawodnione – niczego lepszego się nie spodziewałam, zawsze tak dokładnie smakują. Sałatka
z buraczków to dla mnie najlepszy punkt niczym pewniak z Tesco, dlatego z innymi nie ryzykuję.
jpg2jpg3

Drugie danie to kurczak w cydrze. Dostajemy tu, analogicznie do pierwszego dania, suchy kawałek piersi okraszony zdechłymi listkami rukoli. Sama nie próbowałam tego kurczaka, lecz zaszedł konsensus w stosunku do wizualu i smaku obydwu porcji. „W doskonałym sosie na bazie cydru, śliwek suszonych i moreli” opisuje menu. Niestety, nie „w”, ale w sosie położonym obok a’la choutney, który po degustacji zostawił niesmak torebkowej wersji zagęszczacza na bazie glutaminianu. Puree dyniowe zimne i jałowe.

jpg4

Przychodzi mi w podsumowaniu myśl, że kiedyś Sphinx oceniało się źle pod kątem obsługi, o której jednak złego słowa nie powiem, bo kelner naprawdę spisał się na medal. Jednakże skupiając się na jakości jedzenia to proponuję, aby została wprowadzona opcja wysmażenia kurczaka jak i w stekach. Aż takiego dramatu nie ma, ale też „dupy nie urywa”. No i sos BBQ wyszedł gratis.

jpg5

Fanpage: https://www.facebook.com/sphinxrestauracje?fref=ts

Strona: http://www.sphinx.pl/

Pozdrawiam, Наталья Мирослава
https://www.facebook.com/ogolnie.to.bez.sensu