close
Specialita Italiano, Bonjour Vietnam i Wars Express, czyli kanapki na gorąco

Specialita Italiano, Bonjour Vietnam i Wars Express, czyli kanapki na gorąco

0udostępnień

Moja 5 dniowa wizyta w Warszawie to przede wszystkim odwiedzanie miejsc oferujących jedzenie. Materiału przywiozłem mnóstwo, a na początek wpis, w którym chciałbym Wam opowiedzieć o kilku punktach oferujących szybkie i smaczne przekąski. Takie, co to można wziąć w rękę i zjeść po drodze.

Specialita Italiane to malutki punkcik na Grzybowskiej 3. Połączenie mini delikatesów, bistro i kawiarni. W środku 4 stoliki dla tych, którzy chcą chwilę posiedzieć, lada z włoskimi produktami i tyle.

20140319_163815 20140319_164038

Mój wybór padł na bagietkę z mortadelą (Panini Italiano, 15 zł). Poprosiłem by zrobić mi ją bez dodatkowych składników, tak, jak sugerowała Właścicielka. Ponieważ chciałem na wynos bagietkę po zgrillowaniu zawinięto w aluminiową folię, dzięki czemu dłużej trzymała ciepło.

20140319_164043

Jak widać długość pozwala sądzić, że mamy do czynienia z dość solidna porcją jedzenia. Rozwijam:

20140319_164138 20140319_164204 20140319_164446

Kanapka jest prosta nad wyraz: pieczywo, majonez i kilka plastrów mortadeli. Ale za to jaki smak! Bagietka chrupie z zewnątrz zachowując miękki środek, delikatny majonez nadaje wilgotności i podbija smak, a skrojona w cienkie plastry mortadela gra tutaj główna rolę. Jest jej dużo i jest po prostu pyszna, jakże różna od mortadeli sprzedawanej w polskich sklepach. Prostota i wspaniały włoski smak – to zalety tej kanapki. Czy 15 zł za kilka plasterków wędliny, nieco majonezu i bułkę to dużo?  Ja nie miałem nawet przez chwilę poczucia źle wydanych pieniędzy.

Bonjour Vietnam mieszczące się na Chmielnej 16 kiedyś oferowało wyłącznie banh mi. Teraz menu jest nieco bardziej rozbudowane, oprócz kanapek zjeść można typowe dla wietnamskiej kuchni potrawy, takie jak pho czy bun cha.

20140320_142311 20140320_142322

Wylądowaliśmy tam w czwartek, wspólnie z Marcinem ze slodkokwasna.pl, po odwiedzeniu barów Nam Sajgon i MEN’S. Nie mieliśmy już miejsca w żołądku na zjedzenie jakiegoś większego dania, ale chcieliśmy spróbować kanapki. Dlatego na zdjęciach bułka pocięta jest na 4 części. Nasz wybór padł na Banh Mi Thap Cam (12 zł), czyli kanapkę rozmaitości. W zapieczonej w piecyku bagietce znajdziemy marynowane warzywa, świeże zioła (w tym dużo kolendry i odświeżającą bazylię wietnamską) oraz wietnamski pasztet i pieczony schab.

20140320_143415 20140320_143424 20140320_143435 20140320_143439

Kanapka pyszna i można się nią najeść. Ale przede wszystkim bardzo odbiegająca od znanych wszystkim panini czy bagietek z europejskimi dodatkami. Świeżość, lekkość i egzotyczny posmak sprawiają, że warto bliżej się z wietnamskimi kanapkami zapoznać. Bardzo polecam, ja na pewno wrócę popróbować innych kombinacji.

Wars Express to zlokalizowana na stacjach PKP sieć barów, w których zjeść można pierogi, sałatki, napić się kawy lub herbaty ale mnie przyciągnęła szeroka oferta kanapek na ciepło. Kilka rodzajów panini, kilka rodzajów piady, hot dogi i zapiekanki – na to miałem ochotę. Czekając na Warszawie Wschodniej na pociąg zdążyliśmy spróbować 3 przekąsek. Ponieważ sosy oferowane przez WE to produkty Fanex, za którymi niekoniecznie przepadam, do piady i panini wziąłem tylko ketchup, hot doga wzbogaciłem dodatkowo o musztardę.

Panini z boczkiem i serem (7,90 zł):

20140323_190719 20140323_190726 20140323_190815

Panini gorące, dobrze zgrillowane, wypchane świeżymi, chrupiącymi warzywami. Sera sporo, ciągnął się odpowiednio, niestety boczku w tej kanapce za dużo nie ma, jego smak „przykryty” jest warzywami, więc kanapka nie do końca spełniła moje oczekiwania. Jako druga na stół wjechała

Piada z salami (10,90 zł). Jest to cieniutki włoski placek, zwinięty na pół i (w naszym wypadku) napełniony plasterkami salami, oliwkami, miksem sałat, świeżymi paprykami, pomidorami i ogórkiem. Ta przekąska okazała się strzałem w 10. Pyszna, sycąca i gorąca jak piekło. Placek kapitalnie przypieczony, cieniutki i chrupiący, salami dobrze wyczuwalne, a warzywa chrupały i doskonale się tutaj sprawdzały podkręcając smak, nie dominując jednak nad salami. Polecam.

20140323_190853 20140323_190904

Nie byłbym sobą, gdybym mając okazję zamówić hot doga nie zrobił tego. Do wyboru mamy 3: francuski, szwedzki i z warzywami, każdy w rozmiarze klasycznym lub XL. Zdecydowałem się na szwedzkiego XL (7,90 zł).

20140323_191616 20140323_191620 20140323_191716

Bagietka zgrillowana odpowiednio, do samego końca pozostała chrupiąca, nie była gumowata, jak kiepskie pieczywo wyciągnięte z mikrofali. Plus. Piklowy ogórek i mnóstwo chrupiącej prażonej cebulki to coś w hot dogach uwielbiam. Drugi plus. Parówka duża i soczysta, podobnie jak na stacjach benzynowych opieczona rolkowym grillu to kolejny mocny punkt. Niestety – dobre wrażenie zepsuła fatalna musztarda. O ile ketchup był bezinwazyjny w smaku, o tyle musztarda okazała się kwaśna i po prostu psuła przyjemność jedzenia. Musztardzie z Fanexu mówimy stanowcze NIE. Następnym razem musztardę sobie odpuszczę, ale z oferty Wars Express skorzystam ilekroć będzie okazja. Szczególnie piada z innymi dodatkami padnie moim łupem, bo to naprawdę jest dobra przekąska jest.

Odwiedziliśmy w sumie kilkanaście miejsc, w każdym coś zjedliśmy. Spodziewajcie się więc w najbliższym czasie zapiekanek, mnóstwa wietnamskich przysmaków, będzie Warszawa nocą oraz przepyszna pizza.

 

Tanie burgery na rynku w Toruniu, czyli wizyta w Kurantach

Polska ziemniakiem stoi, nawet po turecku, czyli Krakowski Kumpir

Dodaj komentarz