http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2016/03/IMG_1371-1050x1050.jpg

Smaki Lewantu, czyli kebab inny niż wszystkie. I kilka innych pysznych dań przy okazji

Dzisiaj relacja z kolejnej fast foodowej ustawki z Marcinem z kanału MocnyVlog. Tym razem udaliśmy się do nowo otwartego kebaba Smaki Lewantu. Ale nie tylko kebab tam jedliśmy. Sporo tego było, a szczegóły znajdziecie poniżej.

IMG_1385 IMG_1387

Lokal adres ma na ulicy Sienkiewicza, ale wejście znajdziecie od ulicy Paderewskiego. W środku miejsca nie za dużo:

IMG_1362

Bierzemy menu i zamawiamy:

IMG_1365 IMG_1363

Postanowiliśmy z Marcinem zamówić kilka dań, by jak najwięcej spróbować i jak najwięcej Wam opisać (Marcin wypuścił film – link na końcu wpisu). No to jazda.

Najpierw kubbeh (3.50 zł/sztuka) i hummus (7 zł):

IMG_1366 IMG_1367 IMG_1369

Kubbeh to smażony krokiecik z kaszy pszennej nadziewany mięsem:

IMG_1370

Bardzo smaczny start, dobrze doprawiony, smak ciekawy i egzotyczny, bo w Smakach Lewantu używają zupełnie innych przypraw niż w reszcie kieleckich kebabów. Hummus także bardzo smaczny, jedliśmy widelcem, od czasu do czasu zawijając go w te trójkąty z ciasta, których zdjęcie macie powyżej. To coś między arabskim podpłomykiem, a tortillą. Szafa także był zadowolony:

IMG_1364

Od przystawek płynnie przeszliśmy do dań większych. Najpierw musaka (17 zł):

IMG_1371 IMG_1372 IMG_1373

Mięso mielone z ryżem, serem, grillowanymi warzywami, surówkami i tym samym podpłomykiem, który dostaliśmy do hummusu. Całość pyszna. Znowu czuć, że smak tutaj jest zupełnie w Kielcach niespotykany. Wschodnie przyprawy czuć wyraźnie, ale nienachalnie. Mega pyszne i mega sycące. Polecam!

Następnie wjechał falafel z granatem (12 zł porcja standard):

IMG_1375 IMG_1377 IMG_1378

Najkrócej mogę to opisać – poezja! Chrupiące, egzotyczne, bezmięsne, sycące. Zdecydowanie warto na falafla wpaść do Smaków Lewantu. Do tej pory w Kielcach tylko w Prosiaczku tak mi smakował, ale w Smakach Lewantu (znowu to powtórzę) smakuje kompletnie inaczej. Nie tylko przyprawy, ale i świeże zioła (kapitalnym pomysłem było wsadzenie do placka świeżej mięty ), dzięki czemu ta kanapka działa po prostu orzeźwiająco.

Ostatnim zamówionym daniem był kebab z mieszanym mięsem. Zamawiał go Marcin, więc nie pamiętam jaką wielkość zamówił, ale wyglądał na dużego. IMG_1380IMG_1382

I co mam napisać? Niby na grillu kręcą się takie same bele z mięsem, jak w innych miejscach. Niby kebab wygląda tak samo, jak w innych kebabowniach. Ale smak… Smak jest znowu kompletnie inny! Inne sosy, zupełnie inne zioła i przyprawy. Nie potrafię porównać go do reszty kebabów w Kielcach. Jest inny i koniec. Czy lepszy czy gorszy? Musicie sami spróbować i ocenić, czy taki smak przypadnie Wam do gustu. Mnie przypadł.

Podsumowując: Smaki Lewantu to nie jest kolejny fast food z kebabem. To miejsce, gdzie banalne, wschodnie przekąski smakują inaczej, niż do tej pory mieliście w Kielcach okazję jeść. Zapewne nie wszystkim posmakują, bo różnica w smaku jest diametralna w stosunku do kebabów czy falafeli, jakie do tej pory w naszym mieście podawano. Dla mnie to akurat ogromna zaleta i trzymam kciuki, by Smaki Lewantu utrzymały się na naszym rynku jak najdłużej.

Film Szafy z naszej ustawki: https://www.youtube.com/watch?v=hhWulwzxrsg

Smaki Lewantu – Sienkiewicza 58, Kielce (wejście od Paderewskiego)