http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2016/12/3-1-1050x788.jpg

Smak jak za dawnych lat

Dzisiaj zaprowadzę Was do miejsca, gdzie czas zatrzymał się wiele lat temu, do miejsca gdzie smak kurczaka przypomniał mi dzieciństwo. Dzięki małej budce w Nowej Hucie mamy okazję przenieść się w czasie. Nie jest to na szczęście czas burgerów pomielonych z psa razem z budą ani zapiekanek z mrożonki. Jadaliście dawno temu pyszne, soczyste kurczaki z rożna? Jeśli tak, to poczujecie przy dzisiejszym tekście jak zaczynają pracować Wam ślinianki.

Budka z kurczakami z rożna znajdująca się przy Rondzie Kocmyrzowskim w Nowej Hucie to jedno z najbardziej kultowych miejsc z jedzeniem w tej dzielnicy, obok opisywanego przeze mnie już kiedyś Grilla przy NCKu. Istnieje odkąd pamiętam, ale jakoś do tej pory nie udało mi się jej odwiedzić. Aż do dzisiaj.

Z zewnątrz nie robi najlepszego wrażenia, ale już z kilkunastu metrów czujemy cudowny zapach pieczonego kurczaka a po wejściu atakuje on nas ze zdwojoną siłą. Na rożnie obraca się kilkanaście kurczaków a sympatyczna Pani ekspedientka pyta na co mamy ochotę.

Zamówienie jest proste, pół kurczaka i porcja frytek. Po kilku chwilach otrzymujemy kurczaka, moment później frytki. Poćwiartowany kurczak wygląda świetnie, na pierwszy rzut oka widać, że mięso odchodzi od kości a skórka jest pięknie przypieczona.

Po wgryzieniu się nóżkę czujemy przyprawy którymi kurczak został posypany z wierzchu, nie jest to jednak smak dominujący. Zadbano tutaj o to, żebyśmy przede wszystkim czuli smak kurczaka i muszę powiedzieć, że jest to jeden z lepszych pieczonych kurczaków jakie jadłem w życiu. Zapomnijcie o kurczakach z marketowych bistro w których ilość przypraw sprawia, że równie dobrze moglibyście jeść tekturę, a upieczone mięso jest tak suche, że zapycha po pierwszym kęsie. Tutaj czujemy smak kurczaka a jego mięso jest idealnie wypieczone, wciąż delikatne i soczyste. Rozpada się na włókna po delikatnym dotknięciu. Szczególnym osiągnięciem, jest dopieczenie piersi z kurczaka a jednocześnie sprawienie, że jest ona wciąż soczysta a nie zeschnięta na wiór. W tym przypadku mięso od pierwszego do ostatniego kęsa jest po prostu idealne.

Frytki natomiast to klasyczne karbowane kawałki ziemniaka, ale upieczone w punkt, w świeżym oleju. Nie jest to eksplozja smaku ale jest smacznie.

To miejsce to dowód, że robiąc coś dobrze, można przetrwać lata na trudnym krakowskim rynku gastronomicznym. W budce ciągle jest ruch mimo, że danie które jest tutaj sprzedawane, teoretycznie każdy bez większego problemu mógłby przygotować w domu. To miejsce to kolejny powód, żeby wybrać się do Nowej Huty. Jak wspomniałem wyżej, to chyba najlepszy pieczony kurczak jakiego jadłem w życiu.

Michał Turecki

Ceny:
1/2 kurczaka – 10,50 zł
Frytki – 3,50 zł

Kurczak z grilla – budka przy przystanku Rondo Kocmyrzowskie w stronę DH Wanda. CZYNNE CAŁĄ DOBĘ!