http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2016/06/HM-Burger-Otwarty-1050x788.jpg

Siostra wraca do Krakowa, czyli co i gdzie można zjeść w nocy

Wtorek. Godzina 19:50. Dzwoni telefon. To moja siostra z Gdańska. Wywiązuje się dialog.

S: To jak będziesz o tej piątej na dworcu?

J: (wiedząc dobrze że zapomniałem) Tak będę. Na pewno o 5?

S: No to dobrze.

J: Punkt piąta masz przyjazd?

S: 4:45

J: Ok. To ogarnę taksówkę i wrócimy taksówką

S: Dobra.

J: Kończę bo jestem w drodze do pracy. Na razie.

S: Na razie.

I tak oto już wiedziałem, że czeka mnie zamiast ciepłej kiełbaski z grilla przyrządzonej w domowym zaciszu, konieczność zjedzenia czegoś na mieście. Nadarzyła się też okazja by spełnić obietnicę daną dawno temu Żorżowi. Tak więc dziś dwa lokale. Jeden to Huki Muki przy Floriańskiej 26 i ich Burger Classic. Drugi to Kebab 24 przy ulicy Bosackiej 7 i ich zapiekanka z warzywami. No to lecimy.

Po wejściu do Huki Muki, podszedłem do baru i poprosiłem o kartę. Nie było jej na barze. Po jej otrzymaniu i przyjrzeniu się bliżej zamówiłem Classic’a i energetyka (wszak do piątej daleko a sił coraz mniej). Po złożeniu zamówienia i otrzymaniu bloczka, wziąłem się za poszukiwanie miejsca.

HM Menu HM Bloczek

Niestety wolne było tylko na antresoli, na której ustawienie światła było kiepskie. Stąd jakość zdjęć taka, a nie inna. Po usadowieniu się i poczekaniu przy małym barze (zamówienia odbiera się przy barze położonym nieco dalej, w głębi lokalu) otrzymałem swoje zamówienie.

HM Burger Otwarty HM Burger SpĘd HM Burger Wierzch 2

Pierwsze dwa gryzy i już muszę zejść na dół do głównego. Z burgera wylewa się na przemian mieszanina sosów (wiecie po co „wali” się dużo sosu do kanapki?) i wody ze świeżo mytej sałaty, której w całym burgerze jest najwięcej. Mięso to tylko skromny, cienki plaster. W Mc Donald’s dają mniejsze, ale grubsze. Moim zdaniem na 100% nie jest to czysta wołowina, jak trąbi się w menu. Widać to między innymi po kolorze i strukturze mięsa. W smaku ciężko to wyczuć, ponieważ najgorszej jakości ketchup i majonez (o ile można tę białą maź nazwać majonezem) skutecznie maskują jakikolwiek smak mięsa. Jedyny plus tego burgera to bułka, która była dobrze zgrillowana, chrupiąca z wierzchu i wilgotna wewnątrz. Oraz warzywa które wyglądały i smakowały świeżo. Ogólnie całość w skali od 0 do 5 oceniłbym na 2.

HM Burger Gryziony HM Zagadka Gluty czy Majonez HM ómieci

Wypiłem duszkiem energetyka aby zabić smak zjedzonej kanapki i poszedłem załatwiać swoje sprawy. W drodze na dworzec udałem się na pocztę, gdzie płacąc rachunki i nadając paczki, przypominały mi się czasy gdy pracowałem jako bileter w jednym z biur podróży przy dworcu autobusowym. Przypominałem sobie też lokale gastronomiczne, które tam były. Były to dobre określenie. W chwili obecnej trwa przebudowa dworca. Lokale te już nie istnieją. A szkoda. Mam nadzieję, że znajdą swoje miejsce w nowym budynku dworca. Dochodząc do wejścia głównego zauważyłem jednak szyld. Świecił się i mówił że czynne 24 godziny.

Kebab na zewn•trz Kebab Wejėcie

Więc wszedłem. W niesmak to chyba było zaspanej (proszę wybaczyć, że obudziłem) pani. Przywitałem się i na pewno nie zamówiłem kebaba. Szkoda, bo to na niego raczej miałem ochotę. Może w jakiś sposób zabiłby wspomnienia sprzed godziny. Wystarczyło popatrzeć na mięsko na maszynie i już wiedziałem że kebaba nie będzie.

Kebab Menu Kebab W ėrodku Kebab w srodku2 Kebab Warzywa Kebab mieso Kebab wygl•d lokalu

Wziąłem więc zapiekankę z warzywami bez sosów. Zapiekankę pani wyjęła z lodówki, odwinęła z folii spożywczej i wsadziła do opiekacza. Daję plus za opiekacz. Serio. Mało kto piecze zapiekanki w opiekaczach. Większość robi to w piecach lub mikrofali (tu prym wiedzie Cafe Philo). Po odczekaniu 7 minut otrzymałem zamówienie. Bułka gumowa, w ogóle nie czuć sera (wyrób seropodobny), o pieczarkach nie wspomnę. Warzywa świeże. Głodny byłem to zjadłem to do końca, ale na drugą bym nie wszedł.

Kebab Zapiekanka Kebab zapiekanka4 Kebab zapiekanka5 Kebab Zapoiekanka3

Liczyłem jeszcze na to, że jakiś lokal będzie czynny, ale się niestety przeliczyłem. Gdy takowy znalazłem siostra już wysiadała z autokaru. Robert już dzwonił. Spakowaliśmy jej rzeczy do auta i pojechaliśmy. W całej tej historii jedynym kulinarnym plusem jest fakt, że mama miała zupę jarzynową ugotowaną dzień wcześniej (pyszności). Natomiast wielki kulinarny minus dla mojego miasta. Noc z wtorku na środę i człowiek albo musi się głodzić albo kupić gotowe kanapki albo po prostu zjeść jakiś syf na ciepło, bo jedzeniem tego nazwać nie można. Quo vadis kulinarnie Krakowie?

P.S: Z tego co się orientuję to w lokalu typu kebab sprzedaż wyrobów tytoniowych jest zabroniona. Chyba że coś się zmieniło. Dajcie znać w komentarzach!

 

El Polako KRK. 

https://www.facebook.com/HUKI-MUKI-BeerBurger-Pub-1620191444925955/?fref=ts

FP kebaba nie znalazłem.