http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2017/06/sztamfer3-1050x700.jpg

Rusek i policzki w Sztamferze, czyli tak to robią na Śląsku

Niedawny wypad na Śląsk zaowocował jeszcze jednym kulinarnym odkryciem. W klimatycznej Pszczynie, w odchodzącej od Rynku uliczce jest taki burger bar, co zowie się Sztamfer. Wystrój fajnie nawiązujący do tego, z czym region ten się kojarzy. Wybór piw – to, co tygryski lubią najbardziej, tylko dlaczego dałam się w robić w bycie kierowcą? Pozazdrościłam trochę chłopakom, ale trudno, bez piwa przeżyję. Za to chociaż coś sobie zjem… Po niedługim czasie na stole wylądowały policzki wołowe i rusek.

Policzki wołowe. Kapitalne. Totalne zaskoczenie, bo to przecież burger bar, a nie restauracja. Delikatne, rozpływające się w ustach, pełne smaku mięso. Dawno nie jadłam tak dobrych. Policzki podają tu w sosie własnym z warzywami. Do tego zacna porcja zieleniny i puree selerowe.  Solidna porcja, którą można się nieźle najeść. Z kolegą wzięliśmy na pół, ale całe porcje też byśmy pewnie wsunęli, tak dobre to było. Cena: 28 zł.

Burgerów – w dwóch rozmiarach – jest jedenaście. Do wyboru 200 lub 400 gramów mięsa. Jest też wersja dla kurczakożerców. Znajdzie się coś dla dzieci i w wydaniu wege – z serem halloumi. Do tego trzy specjalne. No przecież nie mogliśmy wziąć standardu… Rusek – szarpana wołowina, kiszona kapusta, ser mimolette i sos rosyjski zamknięte w bułce. Buły w dwóch wydaniach – jasna i ciemna. Nasza była jasna. Do tego frytki i sos. I znów strzał w dziesiątkę. Szarpane mięsko… mniam. Nie jest najłatwiejsze do zrobienia. A to było bez zarzutu – soczyste, wyraziste w smaku, po prostu takie, jak być powinno. Do tego kapusta kiszona i sos rosyjski. Świetne połączenie. Uwielbiam kiszoną kapustę, a w tym zestawieniu sprawdza się idealnie. No i buła – taka, jak lubię. Nienachalna w smaku i spełnia swoją rolę – trzyma wszystko w całości. To był bardzo dobry wybór. Cena: 25 zł.

Co tu dużo mówić – na pewno wrócę, czy to przejazdem, czy na weekendowy wypad. Świetne jedzenie, fajny klimat lokalu i duży wybór piw (nie mylić z koncernowym badziewiem). Do tego jeszcze atmosfera panująca w samej Pszczynie, która okazała się bardzo urokliwym miastem z tętniącym życiem Rynkiem. Kusi, by przyjechać tu na dłuższą chwilę i sprawdzić coś jeszcze z menu Sztamfera. A w nim są jeszcze zapiekanki i dania obiadowe. Wśród tych drugich na przykład sztamferowe frytki z mielonym mięsem w sosie, czerwoną fasolą i sosem czosnkowym. Ciekawie…

Sztamfer, Pszczyna, ul. Bankowa 1a

www.facebook.com/sztamfer

Ela Święcka




There are no comments

Add yours