http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/04/Rock_Burger_2-1050x787.jpg

Rock Burger, czyli rockowo tylko w nazwie.

Zwabiony ciekawą nazwą, postanowiłem udać się niedawno powstałej burgerowni Rock Burger we Wrocławiu. Od samego wejścia miejsce jest niezwykle interesujące, choć niewielkie. Wszędzie dookoła otaczają nas portrety muzyków rockowych oraz, przede wszystkim – dochodząca z głośników, świetna muzyka sprzed lat. Stojąc przy barze wzrok automatycznie kieruje się w stronę winylów, na których rozpisane jest menu.

Wybieram jednak opcję przy jednym z dwóch stolików, z małym menu w rękach.

Rock_Burger_1

Nazwy burgerów, zgodnie z klimatem całego miejsca, nawiązują do tytułów rockowych kawałków. Z menu dowiadujemy się także ciekawej rzeczy: „W Rock Burger wszystko co dostajesz na desce, przygotowujemy według zasad 5 przemian i grillujemy na zastygłej lawie wulkanicznej”. Zabrzmiało groźnie, ale decydujemy się w końcu zamówić.

Decyduję się na Highway to Hell w cenie 18 zł. Skład: wołowina, cheddar, jalapeno, ogórek, chili, czerwona cebula, sałata, chrzan i sos BBQ. Poprosiłem o usunięcie chrzanu z zestawu. Znajomi zdecydowali się na standard, czyli We Will Rock You. Dodatkowo, do zestawu domówiliśmy frytki.

Ukradkiem spojrzałem na proces przygotowywania naszych burgerów, ale przyznam, że większych różnic smażenia mięsa na zastygłej lawie i grillu nie zauważyłem. Jedzenie otrzymujemy po dość długim oczekiwaniu, więc jesteśmy mocno wygłodniali i spragnieni dobrej wołowiny.

Rock_Burger_2

Wygląda apetycznie, spory kawał mięsa zachęca, aby ugryźć go jak najszybciej. Niestety, pierwsza próba nie jest optymistyczna. Mięso jest suche, podobnie jak bułka, której trzeba się mocno przypatrzyć, aby dostrzec wspomniany w menu sos BBQ, a nie roztopiony cheddar wydaje się być ledwo położony na burgera. Drugi gryz. Hej, coś tu nie gra. Cały smak mięsa zabija ogromna ilość musztardy dodanej do wołowiny. Musztardy Francuskiej, której elementy są widoczne w mięsie.

Rock_Burger_3

Plusem jest to, że burger był faktycznie ostry, z dużą ilością papryczek jalapeno. Całość to jednak kompletna klapa. Burgery zupełnie nie nawiązują poziomem do świetnej muzyki, która cieszy uszy w lokalu.

Burger znajomych był podobnej jakości, a co ciekawe, z dodatkiem świeżego zielonego ogórka, z którym pierwszy raz spotkałem się przy okazji jedzenia burgerów. Jeszcze jeden zawód czekał nas przy smakowaniu frytek. Oczekiwaliśmy świeżych, przygotowywanych na miejscu, a otrzymaliśmy tradycyjne, mrożone frytki, które niczym specjalnym się nie wyróżniają.

Coś dla siebie znajdą w Rock Burger wegetarianie. Istnieje możliwość zamówienia m.in. burgera warzywnego skomponowanego z kaszy jaglanej, marchewki, słonecznika i sezamu.

Rock Burger – Szewska 27-27A, Wrocław. MAPA.

Zjadł, opisał i sfotografował gladysh.

 




There are no comments

Add yours