http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2013/07/1.jpg

Qń tam szybko nie zadzwoni…

Złapał Qnia nocny głód. Qń głodny to Ōń zły. Więc zadzwonił Qń po pizzę. Szybką Pizzę. A jak to się skończyło, przeczytacie poniżej:

 

Co zrobić, gdy siedząc ze znajomymi w domu o 1.00 w nocy poczujecie głód, a żaden z was, z wiadomych względów, nie może wsiąść za kierownicę? Oczywiście zamówić jedzenie z dostawą w jakimś lokalu działającym całodobowo lub do wczesnych godzin porannych. Mam wrażenie, że w Poznaniu ten wybór jest dość ubogi, albo może moja wiedza w tym temacie mocno ograniczona.

Wśród znajomych pada hasło: „SZYBKA PIZZA – dowożą na terenie całego Poznania do godz. 3.00”. (http://www.szybkapizza.pl/pl/kategoria/2/pizza.html)

Ok., dzwonimy tam o godz. 00:21 i zamawiamy pizzę „pół na pół” (podwójne peperoni / z pieczarkami i szynką) w rozmiarze 46 cm (cena ok. 37 zł plus 2 zł za to że pizza jest dzielona!!!) oraz zapiekankę chłopską (śmietanowy sos ,ziemniaki, kabanos, boczek, kiełbasa, czosnek, zapiekany ser, cena 19,9 zł) Miła pani przez telefon mówi, że czas oczekiwania na zamówienie to 40 min. Decydujemy się i czekamy… Po 50 minutach dzwonimy ponownie. Pani informuje nas, że pizza będzie za 2-3 minuty. Mijają kolejne minuty. Poziom frustracji i głodu mocno rośnie. Po 70 minutach dzwonimy, a pani prosi o cierpliwość i mówi, że zadzwoni do kierowcy i oddzwoni do nas…. Oczywiście nie robi tego. Szybka pizza przyjeżdża po 97 minutach. NIE LUBIĘ JAK KTOŚ ROBI ZE MNIE IDIOTĘ, A JA MU JESZCZE ZA TO PŁACĘ! W normalnych warunkach, nie odebrałbym zamówienia, ale nie jestem sam. Po co tyle czasu piszę o minutach, czasie oczekiwania itp.? Bo nie chcę wyżywać się nad jakością przywiezionych dań.

[singlepic id=962 w=320 h=240 float=]

[singlepic id=964 w=320 h=240 float=]

[singlepic id=963 w=320 h=240 float=]

Pizza totalny gniot! Połówka z pieczarkami to coś tak słabego w smaku i wyglądzie, że nawet alkohol nie pomógł w zjedzeniu tego. Miałem wrażenie, że jem średniej klasy ciasto z surowymi pieczarkami. Pizza z salami wypadła ciut lepiej, ale i tak jedyne co można napisać o niej dobrego to to, że zabija głód, nic więcej. Dość ważną informacją w tym wszystkim jest też fakt, że pizza nie była już ciepła.

Ocena zapiekanki, którą zjadł kolega kulturysta, niestety nie nadaje się do publikacji (cenzura i tak wycięłaby wszystkie przekleństwa, a w takiej sytuacji nie ma już co cytować). Po tym jak wyrzucił z siebie wszystkie te niecenzuralne słowa zapytałem go: „Najadłeś się chociaż?”. Odparł: „Tak, nażarłem się jak św…, bo to z pewnością nie było jedzenie dla ludzi”.

Reasumując, „Szybka pizzo” (szybka? czyżby?) możesz spać spokojnie, Qń już nigdy do Was nie zadzwoni. Czekajcie sobie na kolejnego nieświadomego człowieka, który nie mając wyboru zadzwoni do Was, a Wy po raz kolejny będziecie mogli zrobić z kogoś IDIOTĘ.

Drogi Narodzie poznański! Napiszcie PROSZĘ, gdzie mogę zamówić jedzenie z dostawą po godz. 23.00. Z góry wielkie dzięki.

Autorem (wkurzonym) wpisu i zdjęć jest Daniel „Qń” Konieczny.




There are no comments

Add yours