close
Pyszne śniadanie w Katowicach, czyli wizyta w Petit

Pyszne śniadanie w Katowicach, czyli wizyta w Petit

0udostępnień

Kiedy spytałem Was o śniadanie blisko dworca PKP w Katowicach, padło kilka ciekawych propozycji. Poszukałem ich w necie, poczytałem na blogach (Pojedzone.pl i Silesia smakuje) i ostatecznie wybór padł na lokal o nazwie Petit. Nie ukrywam, że przekonała mnie jedna pozycja w menu – English Muffin z zapiekanym boczkiem i cheddarem.

W śniadaniu towarzyszył nam Maciek z Beef Bros., co pozwoliło nam zamówić trzy różne pozycje. A wybierać jest w czym:

Kusiła szakszuka, kusiły ciabatty, ale ostatecznie wzięliśmy English Muffina, tosty z kozim serem i tosty z francuskim salami. Plus trzy kawy:

Moja żona zdecydowała się na tosty z kozim serem, gruszką i syropem klonowym. Pierwsze zaskoczenie (pozytywne) nastąpiło, kiedy zobaczyliśmy pieczywo. Żadne tam kromki taniego chleba tostowego, bo Petit to także piekarnia. Więc zamiast tego dostaliśmy tostowane kromki pieczonego na miejscu fantastycznego chleba z ziarnami, na którym ułożono kawałki delikatnego koziego sera, plasterki słodkiej gruszki, a całość polano syropem klonowym. Bardzo smaczne, chociaż dla nas nieco zbyt delikatne, przydałby się jakiś ostrzejszy lub słony akcent (może ostrzejszy ser?). Niemniej warto te tosty zamówić, bo całość naprawdę ciekawe smaki.

Maciek wybrał tosty z francuskim salami z pieprzem, cheddarem i podwójnym jajem sadzonym. Mocna i wyrazista pozycja, bardzo sycąca i do tego pyszna. Do tostów dostajemy też sos czosnkowy, ale nie próbowałem, bo tosty były pyszne same w sobie. Warto!

I na koniec mój English Muffin. Podobnie jak do tostów, pieczywo pieczone na miejscu, bułeczka okazała się bardzo mięsista. Połówka z zapieczonym cheddarem, na drugiej zapieczony bekon, jajko w koszulce i sos holenderski. Do tego jeszcze sałatka. Zdecydowanie najbardziej sycąca propozycja, przepyszna i dająca energię na długie godziny. Jajko po rozcięciu cudownie rozlewa się na kanapkę, co czyni z English Muffina idealną propozycję śniadaniową dla wielbicieli jajek i bekonu. Pyszne to było, powtórzę jeszcze raz. Polecam gorąco!

Podsumowując: Petit to miejsce, do którego na pewno wrócę, jeśli będę w Katowicach i z przyjemnością spróbuję innych pozycji z menu. Kapitalne pieczywo, świetne łączenia smaków, ciekawe i urozmaicone menu, przyjazne ceny i miła obsługa – czego chcieć więcej?

Petit – Wojewódzka 21, 40-026 Katowice

Facebook – https://www.facebook.com/Petitkatowice/

Najwyższa jakość utrzymana – kolejna wizyta w Del Favero

Pierońsko dobro kuchnia, czyli Żurownia

Dodaj komentarz