http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2013/07/Surf-Burger-3.jpg

Pyszne burgery w Gdańsku, czyli Mateusz w Surf Burger

Po recenzji A-Dong kolejny wpis z Gdańska. Tym razem Mateusz Suchecki zajada się burgerem w nowym gdańskim food trucku. Zapraszam do lektury:

 

Gdańsk rozczarował mnie swoim fast foodem, liche wszechobecne kebaby, stosunkowo słabe burger bary w centrum, odgrzewane kotlety i brak świeżości. Byłem przekonany, że już nic mnie nie oczaruje i zadowoli. Jednakże doszły mnie słuchy o nowym food trucku, krążącym po trójmiejskich eventach i dzielnie karmiącym wszelkich głodomorów spragnionych dobrej jakości jedzenia. Mowa o Surf Burger. Food truck działający zaledwie 3 tygodnie, a posiadający już rzeszę oddanych fanów. Tak – z czystym sercem mogę powiedzieć, że jestem jednym z nich.

 

[singlepic id=1073 w=320 h=240 float=]

 

Gdańsk, Przymorze, godzina 14. Słońce praży niemiłosiernie, dookoła trucka kręci się kilku wytrwałych klientów. Pracownicy w pocie czoła uwijają się przy grillach. Rzucam okiem na krótkie menu.

 

[singlepic id=1074 w=320 h=240 float=]

 

Kilka klasycznych pozycji, świeże dodatki, wybór pieczywa pomiędzy grahamem a pszennym. Ceny zatrważająco niskie jak na Trójmiasto. Z mojej strony wybór przesądzony, schematycznie wybieram Burgera Ostrego w pszennej bułce, o średnim stopniu wysmażenia. Po dokonanym zamówieniu mam czas, aby chwilę pogawędzić z właścicielami. W skrócie opowiadają mi o historii narodzin ich pomysłu, przeciwnościach losu czyhających na food trucki, czy problemach z dostawcami. Już po chwili dostaję w swoje dłonie kanapkę. Pachnie bardzo dobrze, prezentuje się okazale, zasiadam do jednego z niewielkich stolików dostawionych w około auta i biorę się za jedzenie.

 

[singlepic id=1075 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=1076 w=320 h=240 float=]

 

Kiszki grały marsza, zjadłem około połowy burgera gdy zorientowałem się, że przecież muszę uwiecznić tą chwilę na chociażby kilku zdjęciach, które później wykorzystamy. Przerwa w jedzeniu, pozwoliła także na refleksje o Panie Ostrym. Wredna natura zaczęła doszukiwać się jakichkolwiek niuansów, złapałem się na tym, że dawno już nie odwiedziłem miejsca, które serwowałoby danie idealne, bez błędów, potknięć czy chociażby z jednym mankamentem.

 

[singlepic id=1077 w=320 h=240 float=]

 

Surf Burger zachwycił, zadowolił i ugasił pragnienie na porządną dawkę fast food. Gdy sumienie zostało uspokojone, a kilka zdjęć uwieczniło Ostrego, zacząłem cieszyć się na spokojnie posiłkiem. Potem w drodze do domu gdy analizowałem poszczególne elementy dania, doszedłem do wniosku, że naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Bułka była smaczna i stabilna. Dodatki świeże, mięso doprawione i wysmażone tak jak sobie życzyłem. Rzadko zdarza mi się pisać recenzje tak pozytywne, jednakże w tym przypadku nie warto szukać negatywów na siłę. Trzeba tylko przyjść i cieszyć się jedzeniem.

Z mojej strony ogromne pięć dla załogi, za serce, uśmiech i pasję jaką w to wkładacie. Fajnie przyjść do miejsca, które prowadzą świetni, uśmiechnięci ludzie. To zdecydowanie poprawia jakoś posiłku. Trzymam kciuki za Wasz rozwój, za mniej problemów z dostawcami i lokalizacją food trucka. Liczę tylko na to, że urozmaicicie swoją ofertę o bardziej wymyślne pozycję, ciekawe smaczki i oryginalne dodatki. Macie pole do popisu, bawcie się !

 

Autorem wpisu i zdjęć jest Mateusz Suchecki.

 




There are no comments

Add yours